W wieży ciśnień na dachu budynku przy West 75th Street zamieszkała rodzina płomykówek, a wieść o obecności ptaków szybko przyciągnęła uwagę mieszkańców i miłośników przyrody. Jak informuje agencja Associated Press (AP), obserwacje te mogą mieć szczególne znaczenie dla dokumentacji występowania tego gatunku w Nowym Jorku.

Według ekspertów, na których powołuje się AP, nie ma wcześniejszych udokumentowanych informacji o gnieździe płomykówek na Manhattanie w czasach współczesnych. Odkrycie jest tym bardziej nietypowe, że ptaki te rzadko można spotkać w miejskich parkach i gęsto zabudowanych częściach metropolii.

Płomykówki na Manhattanie. Niezwykłe odkrycie w Nowym Jorku

Informacja o ptakach dotarła do lokalnych mediów 6 października. Elisabeth Williams, mieszkanka Upper West Side, przekazała wówczas, że ona i jej mąż zauważyli kilka sów w wieży ciśnień na dachu budynku położonego niedaleko Central Park West.

Pierwsze spotkanie z ptakiem nastąpiło kilka dni wcześniej. Para dostrzegła wówczas pojedynczą sowę na parapecie okna jednego z mieszkań. Już ta obserwacja była dla nich zaskoczeniem. Dopiero później okazało się, że w okolicy przebywa większa grupa ptaków.

Czytaj więcej

Konne dorożki mają zniknąć z Central Parku w Nowym Jorku. „Są zbyt niebezpieczne”

Andrew Farnsworth, ekolog zajmujący się migracjami ptaków w Cornell Lab of Ornithology, w rozmowie z AP przyznał, że odkrycie było zaskakujące nawet z perspektywy specjalistów. Jak wyjaśnił, według dostępnej wiedzy środowiska ornitologicznego nie odnotowano wcześniej gniazda płomykówek na Manhattanie.

Williams zwróciła uwagę, że obecność dzikich zwierząt w tak zurbanizowanym miejscu może być szczególnym doświadczeniem. Jak powiedziała AP, w mieście takim jak Manhattan zwykle trzeba celowo szukać kontaktu z przyrodą. Tym razem ptaki pojawiły się niemal bezpośrednio za oknem jej mieszkania.

Sowy przyciągają tłumy. Mieszkańcy czekają do zmroku

Każdego wieczoru w pobliżu budynku gromadzą się fotografowie oraz osoby, które chcą zobaczyć rzadko spotykane ptaki.

David Barrett, obserwator ptaków prowadzący popularne konto Manhattan Bird Alert w mediach społecznościowych, poinformował AP, że widział przy wieży co najmniej jedną dorosłą płomykówkę i pięć młodych ptaków, które opuściły już gniazdo. Zaobserwował również dorosłą sowę przynoszącą gryzonie do kryjówki. Według niego w wieży mogą przebywać dwie dorosłe sowy, a niektórzy fotografowie twierdzą, że widzieli nawet sześć młodych.

Czytaj więcej

Najazd na Rosję. Tym razem atakują niedźwiedzie

Barrett podkreślił, że wyjątkowość odkrycia wynika nie tylko z samej obecności gatunku, ale przede wszystkim z udokumentowanego gniazdowania całej rodziny w tej części miasta. Pojedyncze obserwacje płomykówek są rzadkie, jednak pojawienie się rodziny rozmnażającej się na Manhattanie stanowi znacznie istotniejsze wydarzenie dla osób dokumentujących występowanie ptaków.

Jessica Wilson, dyrektorka wykonawcza organizacji NYC Bird Alliance, powiedziała AP, że zainteresowanie sowami obejmuje zarówno doświadczonych obserwatorów, jak i mieszkańców, którzy na co dzień nie zajmują się ornitologią. Znaczenie ma między innymi nocny tryb życia tych ptaków oraz fakt, że trudno je spotkać w gęsto zabudowanym otoczeniu.

Rzadkie sowy w Nowym Jorku. Gatunek zmaga się ze spadkiem liczebności

Obecność płomykówek na Manhattanie zwraca uwagę również ze względu na sytuację tego gatunku. Jak podaje AP, według nowojorskiego Departamentu Parków i Rekreacji obserwacje tych sów w miejskich parkach należą do rzadkości. Stan Nowy Jork leży na północnym skraju obszaru ich występowania, a populacja płomykówek zmniejszała się w ostatnich latach w alarmującym tempie – wynika z informacji stanowego Departamentu Ochrony Środowiska.