Tak twierdzi w najnowszym raporcie organizacja praw człowieka Human Rights Watch (HRW). Raport potwierdza co najmniej półtora tysiąca ataków bombami beczkowymi przeprowadzonych w ciągu ostatniego roku.

Przedstawiciel HRW powiedział, że organizacja zebrała dokumentację w postaci m.in. zdjęć satelitarnych, zeznań świadków o co najmniej 450 miejscach użycia bomb beczkowych w prowincji Deraa i o ponad tysiącu takich przypadkach w Aleppo.

Organizacja podkreśla, że takie bomby mogą być zrzucane tylko przez wojska prezydenta Asada, bo tylko one posiadają śmigłowce. W wyniku ich użycia zginęło w ciągu roku ponad 6 tysięcy osób w Syrii, w tym 2 tysiące dzieci i 2 tysiące kobiet. Bomby beczkowe to tania i wyjątkowo śmiercionośna broń. To beczki wypełnione materiałem wybuchowym i metalem.

HRW także wezwała Radę Bezpieczeństwa do egzekwowania embarga na broń dla syryjskiego reżimu, ale także dla rebelianckich grup.