Reklama
Rozwiń
Reklama

Nałogi młodzieży

Piją „kultowe piwo", chcą legalizacji marihuany, bo sądzą, że leczy. Na co pomaga – nie wiedzą.

Aktualizacja: 27.02.2017 12:17 Publikacja: 26.02.2017 18:51

Blisko 3/4 młodzieży ma kontakt z narkotykami poprzez palenie marihuany.

Blisko 3/4 młodzieży ma kontakt z narkotykami poprzez palenie marihuany.

Foto: materiały prasowe

Paleta zachowań ryzykownych młodzieży znacząco się rozszerzyła, a do znanych z przeszłości pułapek, takich jak próbowanie alkoholu, podpalanie papierosów czy wagary, dołączyła długa lista nowych.

Między 13. a 17. rokiem życia u ponad połowy nastolatków dochodzi do pierwszych zachowań ryzykownych związanych z używaniem substancji psychoaktywnych. Najwcześniej, bo mając niewiele ponad 13 lat, młodzi sięgają po napoje energetyzujące i papierosy. Problemem jest picie alkoholu i niemal powszechne u młodych przekonanie o nieszkodliwości marihuany – wynika z badań profesorów Mariusza Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej, i Romana Sieronia z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wyniki poznała „Rzeczpospolita".

– Kiedyś odsetek młodych, którzy kiedykolwiek zachowali się ryzykownie, sięgał najwyżej jednej trzeciej, obecnie jest ich trzy czwarte. Dawny ryzykant był także starszy od obecnego – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Mariusz Jędrzejko.

Jakie są najważniejsze ustalenia?

Reklama
Reklama

Blisko 70 proc. nastolatków przynajmniej raz w życiu piło alkohol, niemal tyle samo oglądało pornografię, 63 proc. paliło papierosy, a prawie co czwarty sięgnął po substancje wzmacniające czy też miał doświadczenia seksualne.

Jednak często nie są to tylko jednorazowe eksperymenty. Niepokojące wnioski dotyczą używania alkoholu. Chociaż raz w życiu upił się co trzeci nastolatek, a w ostatnim miesiącu co piąty. – To problem natury społecznej – zaznaczają badacze. Alkohol stał się nieodłączną częścią dyskotek i imprez. Co najmniej raz w tygodniu pije go 11 proc. gimnazjalistów i 43 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych (chłopcy). Więcej niż co trzeci młody upił się co najmniej raz w życiu – wynika z badań.

– Nastolatki nie tylko piją więcej niż ich rówieśnicy kilkanaście lat temu, ale i piją częściej i wcześniej zaczynają – mówi prof. Jędrzejko.

„Kultowym" alkoholem młodych jest piwo, ale co piąta dziewczyna i co trzeci chłopak próbowali mocnych trunków (wódki czy whisky).  Co gorsza, blisko co siódmy nastolatek ze starszej grupy twierdzi, że pije alkohol za wiedzą i w obecności rodziców.

„Niestety polską normą jest akceptowanie przez rodziców picia alkoholu przez ich dzieci od momentu, kiedy osiągną pełnoletność" – zaznaczają autorzy. Karą za picie jest co najwyżej tzw. szlaban na weekendowe i wieczorne wyjścia.

Więcej niż co siódmy badany miał pierwsze kontakty z alkoholem w wieku lat 13 i wcześniej, a ponad połowa, mając poniżej 16 lat. Tacy młodzi są bardziej podatni na uzależnienia – alarmują autorzy badania.

Reklama
Reklama

Z kolei papierosy są obecne w życiu co piątego ucznia – wynika z sondażu. Częściej po nie sięgają młodzi m.in. z małych miejscowości i głównie ze szkół zawodowych.

Regularnie pali 14 proc. uczniów gimnazjów i 27 proc. ze szkół ponadgimnazjalnych (chłopcy). W tych ostatnich – także co piąta nastolatka. – Alarmujące jest to, że aż 40 proc. spośród palących regularnie dziennie wypala od pół do całą paczkę – zaznacza Jędrzejko.

Młodzi sięgają także po e-papierosy, sądzą, że nie szkodzą. Choć raz w życiu sięgnęło po nie 38 proc. nastolatków.

Z sondażu wynika, że furorę wśród młodych robią napoje energetyzujące – choć raz w życiu spróbowało ich ponad 90 proc. osób. Co najmniej raz w tygodniu – jedna trzecia. „Energetyki" piją w drodze do szkoły lub na przerwach. Codziennie tak się wspomaga 7 proc. nastolatków.

Młodzi są świadomi szkodliwości narkotyków, z jednym wyjątkiem: marihuany. Wybrało ją 71 proc., by sprawdzić, jak działa. Żyją w przekonaniu, że jej palenie nie szkodzi. Za jej legalizacją jest 68 proc. gimnazjalistów i 77 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych.

„Mój kumpel jara jointy i nic mu nie jest. Chodzi do szkoły, nikogo nie zabił. Ja jestem za tym, co mówi Liroy, marihuanę trzeba zalegalizować" – napisał w ankiecie15-latek z gimnazjum na Podlasiu.

Reklama
Reklama

„Rujnujące w sensie profilaktycznym stały się także medialne tezy o „marihuanie medycznej", gdyż poza deklaracjami na rzecz jej legalizacji nastolatki nie potrafiły wskazać żadnych medycznych zastosowań tego rzekomego leku" – konkludują autorzy badań.

– Także inne badania pokazują, że wzrosła świadomość zagrożeń związanych z narkotykami, ale w przypadku marihuany utrzymuje się przekonanie o małej szkodliwości, są opinie, że to tylko używka – mówi Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. – Nie rośnie grono tzw. aktywnych użytkowników biorących ją regularnie. Więcej osób bierze na próbę, ale potem już po nią nie sięga – dodaje dyr. Jabłoński.

Jednorazowy kontakt z narkotykiem miał co trzeci uczeń klas starszych i co piąty klas młodszych, 7 proc. użyło co najmniej raz leków, by się odurzyć.

Nagłaśniane przez media alarmujące przypadki zatruć dopalaczami przyniosły efekty – sięgnęło po nie tylko 2 proc. młodych. Ale więcej już na Śląsku (6 proc.) i w Łódzkiem (7 proc.) – gdzie zatruć jest najwięcej.

Inny wniosek. Nastąpiło wyrównanie płci. – Kiedyś większość ryzykownych zachowań podejmowali chłopcy, dzisiaj mamy okołotrzykrotny wzrost w przypadku dziewcząt. Coraz więcej ich trafia na terapie – mówi prof. Jędrzejko.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Wielka awaria energetyczna na Pomorzu. Bez prądu mieszkańcy kilku powiatów
Społeczeństwo
MSZ odradza podróże do tego kraju. „Niebezpieczeństwo zawieszenia lotów”
Społeczeństwo
Śnieżyce i silny mróz. Synoptycy nie mają dobrych wiadomości dla Polaków
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama