17-letni Oliver Jones był na koncercie Ariany Grande w Manchester Arena wraz z 19-letnią siostrą. - Wybuch odbił się echem w całym holu, ludzie zaczęli biec - relacjonuje. - Widziałem ludzi krzyczących i biegnących w jedną stronę, a potem wielu z nich zawróciło i zaczęło biec w przeciwnym kierunku - dodaje opisując panikę jaka wybuchła po eksplozji.
- Ochroniarze również biegli, mieszając się z fanami - dodaje.
- Człowiek widzi takie rzeczy w wiadomościach co chwila, ale nigdy nie spodziewa się, że to spotka właśnie jego. Ja również biegłem - podkreśla 17-latek.
- Wychodziliśmy z koncertu, byliśmy tuż przy drzwiach, kiedy nagle doszło do wybuchu i wszyscy zaczęli krzyczeć - mówiła z kolei agencji Reutersa Catherine Macfarlane, która również była na koncercie.
- To była potężna eksplozja. Wszyscy zaczęli krzyczeć i uciekać chcąc jak najszybciej wydostać się z Manchester Arena - dodaje.
22-letni Majid Khan wspomina, jak tuż po wybuchu nagle wszystkie osoby, które znajdowały się w części Manchester Arena, w której słychać było eksplozję, zaczęły biec w jego stronę.
- Wszyscy byli spanikowani - podkreśla.