Opóźnienia związane z wydaniem polskich przepisów do obowiązujących wprost od 4 grudnia rozporządzeń o wspólnotowych licencjach i zezwoleniach stawiają starostwa w trudnej sytuacji.

Obecnie wydają one licencje na krajowe przewozy osób i rzeczy. Unijne rozporządzenie nakazuje wprost, by przewoźnicy uzyskiwali zezwolenia. Jest to traktowane jako wstęp do uprawnień na całą Unię. Poszczególne państwa mają ustalić, kto je będzie wydawał.

Polskich przepisów wciąż nie ma. Nie zostały nawet przyjęte na pierwszym posiedzeniu obecnego rządu. Nie ma więc szans, żeby weszły w życie przed 4 grudnia.

Tym samym nie został ustalony urząd, który ma wydawać zezwolenia.

Tak jak dziś

– W takiej sytuacji nie mamy innego wyjścia: musimy wydawać licencje na dotychczasowych zasadach – mówi Małgorzata Kaniewska, dyrektor wydziału komunikacji i transportu w poznańskim starostwie. – Czekamy na nowe przepisy.

Również starostwo w Sochaczewie, który jest krajowym zagłębiem przewozowym, będzie wydawać na razie licencje.

Marzenna Umławska, naczelniczka Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Gdyni, powołuje się na pismo z Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego. Wynika z niego, że akty prawne UE regulujące nowe zasady dostępu do zawodu przewoźnika drogowego będą obowiązywać wprost, jeśli do 4 grudnia 2011 r. nie wejdzie w życie zmiana do ustawy o transporcie drogowym.

Starostwa czekają też na komunikat resortu infrastruktury, który podobno ma być wydany przed 4 grudnia. Na nasze oficjalne pytania resort nie udzielił odpowiedzi. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się tylko, że „trwają prace nad rozwiązaniem problemu, w tym przygotowaniem aktów prawnych".

Sytuacja jest patowa, ponieważ przewoźnicy, którzy uzyskają licencje krajowe, nie będą mogli się ubiegać o dokumenty wspólnotowe. Do ich otrzymania niezbędne jest zezwolenie. Mogą też wejść szybko w konflikt z inspektorami transportu. Zwłaszcza gdy dojdzie do kontroli w firmie.

Kontrole będą

– Już od 4 grudnia nasi inspektorzy mają obowiązek sprawdzać, czy przedsiębiorca działa zgodnie z unijnymi przepisami – mówi Renata Strachowska, dyrektor Biura Prawnego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. – Między innymi czy mają bazę transportową.

Jeśli nie, to wprawdzie nie nałożą kary pieniężnej, ale zgłoszą organowi wydającemu licencje, czyli właśnie staroście. To on będzie musiał ustalić, czy przedsiębiorca może działać, czy należy odebrać mu licencję.

– Jeśli nie będzie krajowych przepisów, starosta będzie musiał wyłącznie na podstawie rozporządzenia ustalić, jak ocenić, czy wnioskodawca spełnia warunki – mówi Tomasz Rutkowski, radca prawny w Kancelarii Prawniczej Deloitte Legal. – Jeśli przyjmiemy, że jest organem właściwym w tych sprawach.

Urzędowy obowiązek informowania

Zgodnie z obowiązującym wprost rozporządzeniem 1071/2009 urzędy (w Polsce prawdopodobnie starostwa) powinny:

– warunki dla siedziby,

– dla bazy eksploatacyjnej;

Ponadto, jeżeli krajowe przepisy miałyby wejść w życie w takiej formie jak w projekcie przepisów przygotowanych przez poprzedni rząd:

Zobacz także:

Samorząd » Zadania » Drogi i transport