Reklama

Polowania pod znakiem zapytania: sejmiki powinny szybko wyznaczać obwody łowieckie

Sejmiki powinny szybko wyznaczać obwody łowieckie, a nie prosić o czas i pieniądze – uważa resort środowiska.

Aktualizacja: 24.06.2016 08:41 Publikacja: 24.06.2016 08:17

Polowania pod znakiem zapytania: sejmiki powinny szybko wyznaczać obwody łowieckie

Foto: 123RF

Marszałkowie chcą dodatkowych dziewięciu miesięcy na uchwalenie nowych granic obwodów łowieckich. Mówią, że w terminie przewidzianym w rządowym projekcie nowelizacji prawa łowieckiego, czyli do 31 marca 2017 r., nie da się skonsultować (m.in. z wojewodą, wojskiem, Lasami Państwowymi i właścicielami gruntów) i uchwalić granic ponad 4700 obwodów. Wskazują też, że na konsultacje w projekcie nie przyznano im ani złotówki.

Wykonać wyrok

Ministerstwo Środowiska pieniędzy dodatkowych nie da, bo zadanie jest jednorazowe. A o wydłużeniu terminu słyszeć nawet nie chce, bo w jego ocenie samorządy są leniwe.

Projektowana nowelizacja to konieczność. Dotychczasowe przepisy, na podstawie których granice obwodów były uchwalane, zakwestionował Trybunał Konstytucyjny, który w wyroku z 10 lipca 2014 r. uznał, że tryb uchwalania obwodów nie respektuje w dostatecznym stopniu praw właścicieli gruntów (sygn. P 19/13). Nowelizacja ten błąd naprawia, nakazując marszałkom prowadzić w sprawie granic szeroko zakrojone konsultacje oraz respektować w uchwale np. przekonania religijne właściciela, które mogą być podstawą do wyłączenia jego własności z polowań.

Nowelizacja przewiduje, że dotychczasowe uchwały w znaczącej liczbie obwodów przestają obowiązywać 31 marca 2017 r.

Brak czasu i pieniędzy

W ocenie samorządów nowa procedura wyznaczania obwodów to dodatkowe koszty.

Reklama
Reklama

– Nakład pracy związany z nowym podziałem województw na obwody łowieckie spowoduje konieczność zatrudnienia dodatkowych osób, a więc i wypłacenia im wynagrodzeń – mówił 22 czerwca na posiedzeniu KRWiST Adam Struzik, wiceprezes Związku Województw RP (PSL). – Ta ustawa powinna to uwzględniać.

Z kolei Krzysztof Iwaniuk, wiceprzewodniczący Zarządu Związku Gmin Wiejskich RP (bezpartyjny), zwrócił uwagę, że projekt nie rozwiązuje problemu szacowania i odpowiedzialności za tzw. szkody łowieckie.

– Kto je będzie szacował i pokrywał: wojewoda czy też rolnicy mają ich dochodzić od kół łowieckich? – dopytywał.

Argumentów tych nie przyjmował obecny na posiedzeniu Mariusz Gajda, wiceminister środowiska (PiS).

– Administracja musi działać sprawnie, czego zwłaszcza o urzędach marszałkowskich nie można powiedzieć – mówił Mariusz Gajda. – Dlatego zadanie musi zostać wykonane w wyznaczonych terminach. Wskazał, że co prawda obwody zostaną wyznaczone na nowo, ale w tych samych granicach. – To nie powinno więc stanowić obciążenia dla marszałka – przekonywał Gajda. Wskazywał także, że przewidziana w projekcie odpowiedzialność wojewody za szkody łowieckie pozwoli na uniknięcie obciążania nimi kół łowieckich. – Inaczej przetrwałyby tylko te najbogatsze – mówił minister.

Dyskusję łagodzić próbował senator Piotr Zientarski (PO).

Reklama
Reklama

– Pośpiechem nie możemy się tłumaczyć i powinniśmy poważnie brać pod uwagę opinię strony samorządowej – podnosił senator Zientarski.

Nic jednak nie wskórał i propozycja, aby dać samorządom więcej czasu, wyszedł z Komisji z opinią negatywną.

etap legislacyjny: Komisja Prawnicza

Zawody prawnicze
Waldemar Żurek: Notariusz zawodem zamkniętym? Nie można do tego dopuścić
Edukacja i wychowanie
Włamanie do Librusa. MEN zapowiada państwowy e-dziennik
W sądzie i w urzędzie
Nie ma rozwodu, bo orzekał neosędzia. Minister Żurek: coś bardzo niepokojącego
W sądzie i w urzędzie
Pierwszy i drugi małżonek zamiast kobiety i mężczyzny. Będą zmiany w USC
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama