W sporze o niedopuszczenie do orzekania pięciorga sędziów TK – Macieja Berka, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza oraz Macieja Taborowskiego – zarówno przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, jak i prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski powołują się na konieczność rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydentem a marszałkiem Sejmu dotyczącego ślubowania. Zdaniem sędziów spór ten jest pozorny.
Ślubowanie wobec prezydenta, nie marszałka Sejmu
– Wbrew twierdzeniom zawartym we wniosku prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego żaden z niedopuszczonych do orzekania sędziów TK nie ślubował wobec marszałka Sejmu. Wszyscy złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec prezydenta. Znajduje to potwierdzenie w dokumentach urzędowych, jakimi są doręczone prezydentowi przez sędziów TK akty notarialne, a poza tym dzięki transmisji telewizyjnej każdy mógł to zobaczyć. Nie można uczciwie utrzymywać, że sędziowie TK ślubowali wobec marszałka Sejmu lub jakiegokolwiek innego niż prezydent organu władzy publicznej – czytamy w oświadczeniu piątki sędziów.
Czytaj więcej
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski uważa, że gdyby ostatnie wybory prezydenckie wygrał inny kandydat niż Karol Nawrocki, mógłby t...
Czym jest spór kompetencyjny
Sędziowie zwracają uwagę, że ze sporem kompetencyjnym mamy do czynienia wtedy, gdy więcej niż jeden organ państwa chce zrealizować tę samą kompetencję lub gdy żaden organ państwa nie chce tego uczynić.
– Nie można więc mówić o sporze kompetencyjnym, gdy uprawniony organ odmawia wykonania swojej kompetencji, a inny organ jej od niego nie przejmuje. Nie można też mówić o sporze kompetencyjnym, jeżeli nie można wskazać kompetencji, której spór miałby dotyczyć. Prezydent jest adresatem składanego przez sędziego TK ślubowania. Przepisy nie przypisały prezydentowi w tej sprawie żadnej kompetencji, w szczególności kompetencji do „odebrania albo odmowy odebrania ślubowania” – argumentują sędziowie, przypominając, że ślubowanie stanowi obowiązek sędziego TK, który musi on dopełnić po wyborze, zanim przystąpi do sprawowania swojego urzędu.
Czytaj więcej
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o wskazanie podstawy prawnej oraz wyjaśnienie przyc...
– Nawet jednak gdyby przyjąć, że prezydent realizuje w tej sprawie jakąś „kompetencję”, to żaden inny organ o wykonanie tej „kompetencji” się nie ubiega. Zorganizowanie (przeprowadzenie czynności technicznych) przez Kancelarię Sejmu i złożenie przez sędziego TK ślubowania w obecności wysokich urzędników państwowych nie oznacza, że realizowali oni jakąkolwiek kompetencję. W szczególności marszałek Sejmu nie przypisuje sobie żadnych kompetencji w zakresie ślubowania sędziów TK ani nie twierdzi, że zostało ono złożone wobec niego – podkreślają sędziowie.
Spór o Trybunał Konstytucyjny nie zawiesza dopuszczenia sędziów do orzekania
Autorzy oświadczenia stwierdzają też, że rzekomy spór kompetencyjny nie zawiesza dopuszczenia sędziów do orzekania, co sugerują przedstawiciele głowy państwa.
– Wszczęcie sporu kompetencyjnego przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą ten spór. Tymczasem dopuszczenie sędziów TK do orzekania nie jest takim „postępowaniem”. Nie istnieje żadne przewidziane przepisami prawa postępowanie „dopuszczania do orzekania” sędziów TK wybranych przez Sejm zgodnie z art. 194 ust. 1 konstytucji, którzy zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec prezydenta. Dopuszczenie sędziów do orzekania polega na wykonaniu czynności technicznych i organizacyjnych, które nie stanowią żadnego odrębnego postępowania – tłumaczą sędziowie.
Spór kompetencyjny nie do rozstrzygnięcia w obecnej sytuacji
Ale to nie wszystko. Sędziowie podkreślają, że rzekomy spór kompetencyjny jest niemożliwy do rozstrzygnięcia, ponieważ może to nastąpić tylko w pełnym składzie TK. Tymczasem spośród 15 sędziów TK obecnie pięciu nie jest dopuszczanych do orzekania.
– Bez ich udziału nie da się utworzyć składu 11 sędziów, a zatem nie jest możliwe rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Oznacza to, że przedstawiany przez sędziego Bogdana Święczkowskiego i Kancelarię Prezydenta rzekomy warunek dopuszczenia pięciu prawidłowo wybranych sędziów do orzekania, czyli rozpoznanie sporu kompetencyjnego, jest niemożliwy do spełnienia bez ich dopuszczenia do orzekania – zwracają uwagę sędziowie.
Ich zdaniem stanowi to jednoznaczne potwierdzenie, że powoływanie się na nieistniejący oraz pozorny spór kompetencyjny jest jedynie nieuzasadnionym pretekstem, który ma służyć niezgodnemu z konstytucją niedopuszczaniu ich do orzekania.
Czytaj więcej
W celu zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostaną wykorzystane przepisy na poziomie ustawowym - zapowiedział w rozmow...