Na początku września Sejm wybrał Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jest on ósmą osobą wybraną do TK w obecnej kadencji parlamentu. Prezydent Karol Nawrocki odebrał dotychczas ślubowanie od trojga spośród wybranych sędziów.
Przez blisko miesiąc Maciej Berek na próżno czekał na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego na uroczystość złożenia ślubowania. Ostatecznie w środę złożył je w Sejmie, deklarując, że czyni to „wobec prezydenta”. Potem przekazał do Kancelarii Prezydenta dokumenty notarialnie potwierdzające złożenie ślubowania.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski nie zgodził się jednak na dopuszczenie Berka do orzekania. Uzależnił swoją decyzję od uzyskania od prezydenta potwierdzenia, że uznaje on ślubowanie za złożone w jego obecności. Karol Nawrocki stwierdził natomiast, że nie wie, przed kim Berek składał przysięgę, ale „na pewno nie przed prezydentem RP”.
Podobna sytuacja dotyczy czworga innych sędziów wybranych do TK. 9 kwietnia, podczas uroczystości w Sali Kolumnowej Sejmu, złożyli oni ślubowanie, używając formuły „wobec prezydenta”. Dokumenty potwierdzające tę czynność przekazali następnie Kancelarii Prezydenta, po czym udali się do siedziby Trybunału. Również oni nie zostali dopuszczeni do orzekania.
Jak rozwiązać kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
PAP zwróciła się do kilku sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku z pytaniem o możliwe sposoby rozwiązania obecnego kryzysu wokół TK. Odpowiedzi udzielił jedynie prof. Piotr Tuleja, który był sędzią Trybunału w latach 2010–2019.
- Żeby podobnych kryzysów w przyszłości uniknąć, prezydent powinien wykonywać funkcje strażnika przestrzegania konstytucji, do czego go wprost zobowiązuje art. 126 ust. 2 konstytucji, mówiący o tym, że prezydent czuwa nad przestrzeganiem konstytucji - powiedział Tuleja PAP.
- Jeżeli prezydent zacznie uznawać swoje obowiązki konstytucyjne, konsekwencją będzie przyjęcie ślubowania od wszystkich wybranych przez Sejm sędziów. Jeżeli jednak prezydent narusza konstytucję, nie ma pola, żeby taki organ jak TK zaczął działać w szybkiej perspektywie - dodał.
Zdaniem sędziego Tulei wobec faktycznej odmowy przyjęcia przez prezydenta Karola Nawrockiego ślubowania od pięciorga sędziów TK możliwe jest zastosowanie innego rozwiązania. Jak ocenił, Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego mogłoby podjąć decyzję o dopuszczeniu do orzekania wszystkich sędziów, w tym tych, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie.
- Moim zdaniem ślubowania wszystkich sędziów zostały skutecznie złożone, więc Zgromadzenie Ogólne powinno dopuścić tych sędziów do orzekania - ocenił Tuleja.
W opinii sędziego, jeśli Zgromadzenia Ogólnego nie zwoła prezes lub wiceprezes TK, może to zrobić najstarszy stażem sędzia. - Warunkiem takiego kroku może być sytuacja, że zwołanie Zgromadzenia Ogólnego jest konieczne, ale prezes tego nie robi - zaznaczył Tuleja. - Moim zdaniem ten warunek obecnie zaistniał - dodał.
Były sędzia TK Piotr Tuleja: Nawrocki nie ma prawa domagać się od Berka dodatkowej dokumentacji
Prof. Tuleja uważa też, że kancelaria prezydenta Nawrockiego nie ma prawa domagać się od Macieja Berka dodatkowego udokumentowania, czy przez 10 lat wykonywał obowiązki radcy prawnego. Brak tej dokumentacji jest - według szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego - powodem, dla którego prezydent Karol Nawrocki zwleka z przyjęciem ślubowania od Berka. Prezydent ma bowiem wątpliwości, czy Berek spełnia wymogi formalne.
Tuleja przyznał, że w orzeczeniu TK z 2015 roku, w którym stwierdzono, że prezydent powinien niezwłocznie przyjąć ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm, wskazano zarazem przypadki, w których może on zwlekać z jego przyjęciem. Chodzi np. o sytuację, gdy Sejm wybierze na sędziego osobę, która nie jest prawnikiem, lub gdy uchwała o wyborze będzie obarczona wadą prawną.
- Potwierdzanie warunków, które powinien spełniać sędzia TK, należy do instytucji, która te warunki może potwierdzić w sposób przewidziany przez prawo. Czyli np. to, czy sędzia jest doktorem habilitowanym, potwierdza Rada Doskonałości Naukowej, a to, czy sędzia jest adwokatem lub radcą prawnym i wykonywał ten zawód, potwierdza odpowiednia rada samorządu zawodowego, adwokacka lub radcowska - wyjaśnił Tuleja.
Stąd, zdaniem Tulei, w przypadku Macieja Berka prezydent nie powinien się interesować tym, czy spełnił on wymóg formalny, bo zostało to potwierdzone przez odpowiednią izbę radców prawnych. - To nie jest przypadek, o którym mówił TK w orzeczeniu z 2015 roku - podkreślił były sędzia TK.
Były sędzia TK Wiesław Johann: Spór o Trybunał Konstytucyjny jest sporem politycznym
Na temat sytuacji wokół obecnego TK odmówił komentarza inny sędzia Trybunału w stanie spoczynku Leon Kieres (zasiadał w TK w latach 2012-21). Z kolei Wiesław Johann, sędzia TK w latach 1997-2006 przyznał w rozmowie z PAP, że spór o Trybunał jest sporem politycznym, a nie prawnym, więc instrumenty prawne mają w nim ograniczone zastosowanie.
Przyznał, że kiedy sam zasiadał w TK sędziowie potrafili się porozumieć co do tego, że ich głównym zadaniem jest badanie zgodności prawa z konstytucją, nawet jeśli różnili się politycznie. - Byliśmy w stanie się dogadać np. z sędzią Zdzisławem Czeszejko-Sochackim, w przeszłości związanym z PZPR, choć różniły nas poglądy. To były złote czasy Trybunału - powiedział Johann.