Reklama

Obserwatorzy życia

Uczestnicy najnowszej wakacyjnej wystawy „Projekt o nieznanym tytule” Desa Unicum w Warszawie prezentują różne spojrzenia na otaczający świat.

Aktualizacja: 30.07.2018 09:09 Publikacja: 30.07.2018 09:03

Foto: materiały prasowe, Desa Unicum

Wychodzą od realizmu, a jednocześnie go przekraczają. Szukają uniwersalnych znaków i szerszej refleksji o człowieku i świecie.

Jarosław Modzelewski, malarz najbardziej z nich rozpoznawalny, wybitny współtwórca nurtu figuralnej ekspresji, wywodzący się z legendarnej „Gruppy”, programowo głosi „W moich obrazach nie ma fantazji, bardzo rzadko zmyślam. Musi się zdarzyć coś, co nabiera dla mnie znaczenia”.

Wbrew jednak tej deklaracji, siła jego obrazów nie polega na drobiazgowym odmalowywaniu rzeczywistości, ale poszukiwaniu wyrazistej syntezy zarówno tematu, czyli tego, co go porusza, z czym się nie zgadza, jak i przemyślanej kompozycji, eliminującej rozpraszające elementy.

Na obecnej wystawie pokazuje prace z ostatnich lat. Odbija się w nich polityczna wrażliwość artysty na przejawy agresji i przemocy, jak np. w obrazach „Motyw krymski”, czy „Co? Polowanie na ludzi. (Ukraina). Czym? Mrokiem”, wyrażona w duchu nowej ekspresji. A drugiej potrzeba odzyskania zanikającej duchowości, jak w płótnie „Caritas, przetwory”.
Wkrótce prezentacja twórczości artysty poszerzona zostanie w Desa Unicum jeszcze o odrębną ekspozycję „Jarosław Modzelewski: Szkicownik”, która pozwoli lepiej poznać warsztat pracy malarza.

Na przeciwległym biegunie do sztuki Modzelewskiego sytuuje się malarstwo Artura Trojanowskiego. Już tytuły jego prac „Lawa”, „Początek”. „Chaos” wskazują, że interesują go obecnie dociekanie przyczyn i porządku Wszechświata. Jeszcze niedawno malował niepokojące pejzaże, oparte na archiwalnych fotografiach, odnoszące się do cywilizacyjnych zagrożeń. Teraz spogląda na świat z kosmicznej perspektywy, próbując odkryć jego prawa.
Są to obrazy w barwach płonących zachodów słońca, czy Wielkiego Wybuchu, który stał się początkiem Wszechświata albo rozpływających się błękitów, zdających się otaczać „czarne dziury” w przestrzeni. Tworzą niemal abstrakcyjne pulsujące kompozycje z efektami powidoków.

Reklama
Reklama

Płótna Kacpra Dudka zmierzają z kolei do abstrakcji matematyczno-geometrycznej. Artysta zjawiskom natury: słońcu, pędzącym chmurom, burzom nadaje kształty figur geometrycznych i starając się uchwycić ich rytmy.

Artur Przebindowski najchętniej porusza się w przestrzeniach miejskich, jak w „Megalopolis”. Dają mu one pretekst do studiowania niezwykłych układów plastycznych o zmiennych perspektywach, zestawieniach barwnych i zmiennej grze światła.
Dynamiczne obrazy Roberta Bubla łączą krajobrazy z doznawanymi emocjami, wyrażając zmienne przeżycia.

Głównym tematem malarstwa Krzysztofa Gruse, Wojciecha Pietrasza i Aguli Swobody (kuratorki pokazu) jest człowiek. Gruse wychodzi od obserwacji codzienności. Mimo że zaciera rysy twarzy swych bohaterów, wnikliwie mówi o ich psychice przez asocjacyjna grę skojarzeń. Pietrasz tworzy metaforyczne obrazy losów człowieka, a Swoboda opowiada o doświadczeniach życia w konwencji realizmu magicznego.

Wystawa czynna do 11 sierpnia.

Rzeźba
Wybitny rzeźbiarz Mirosław Bałka o patriotyzmie: Nie jestem chłopcem, już mnie nie kusi
Rzeźba
Anatomia antyku na Zamku Królewskim z kolekcji Stanisława Augusta
Rzeźba
Rzeźby Abakanowicz wkroczyły na Wawel. Jej drapieżne ptaki nurkują wśród drzew
Rzeźba
Salvador Dalí : Rzeźby mistrza surrealizmu
Rzeźba
Ai Weiwei w Parku Rzeźby na Bródnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama