Michał Romanowski i Piotr Haiduk w artykule „Teoria salda wraca do gry, czyli krajobraz po wyroku TSUE C-510/25” („Tygodnik Prawników”, 23 września 2026 r.) przedstawili argumenty za teorią salda. Podzielając kierunek oceny autorów, chciałbym mocniej zaakcentować koszt mnożenia postępowań dotyczących tej samej umowy.
Rozumowanie zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 10 września 2026 r. w sprawie C-510/25 Adazik jest zasadniczo proste i klarowne, nie pozostawiając zbyt dużego pola na domysły lub wprowadzające w błąd nadinterpretacje, co – na tle poprzednich judykatów w sprawach dotyczących kredytów indeksowanych i denominowanych, czy w ogóle orzecznictwa Trybunału – nie jest wcale sytuacją typową. Co więcej, i tu kolejne pozytywne zaskoczenie, rozstrzygnięcie jest rozsądne, pozwalające uznać, że sędziowie TSUE w sposób zdroworozsądkowy ocenili relację konsumenta z przedsiębiorcą, uwzględniając kontekst ekonomiczny oraz realne przepływy pieniężne.