Ponad połowa Polaków poleciłaby znajomym aktualnego pracodawcę, a tylko co piąty odradzałoby im się tam zatrudniać – wynika z udostępnionego „Rzeczpospolitej" badania firmy JobSquare oraz portalu Kariera.pl. Przeprowadziła je pod koniec lutego tego roku firma SW Research w siedmiu miastach kraju: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście, Katowicach i Lublinie.

Najbardziej skłonni do poleceń okazali się poznaniacy (68 proc.), a najmniej pracownicy z Warszawy (49 proc.) i Lublina (51 proc.).

Komfort poznaniaka

Większość badanych ma dobre zdanie o swoich pracodawcach, a jeszcze więcej, bo aż 70 proc. z nich, docenia komfort pracy zapewniany przez firmę. Tylko 14 proc. podaje, że jest on zdecydowanie zbyt niski. Najbardziej przychylne są pod tym względem osoby z Poznania (75 proc.) i Wrocławia (70 proc.), najmniej pracujące w stolicy (58 proc.).

– Jesteśmy w dobie rynku pracownika, świadomego swojej wartości, potrzeb i możliwości. Komfort i standardy pracy rosną, mimo to ciągle stykamy się ze stereotypem złych warunków pracy powszechnie panujących w Polsce. Pewnie dlatego, że negatywne przykłady są bardziej nagłaśnianie – mówi Marcin Fiedziukiewicz, autor programu na rzecz standardów pracy „Rekomendowany pracodawca" i twórca aplikacji wspomagającej rekrutację Jobsquare.

Program „Rekomendowany pracodawca" promuje przedsiębiorców, którzy dbają o budowanie i rozwój przyjaznego pracownikom środowiska pracy. Skierowany jest szczególnie do średnich i mniejszych firm, które nie mogą liczyć na wsparcie wyspecjalizowanych działów HR.

Zadowoleni z płacy

Jak podkreślają eksperci Jobsquare i Kariera.pl, sprzyjająca pracownikom koniunktura na rynku pracy sprawia, że częściej porównują oni już nie tylko podstawowe warunki zatrudnienia, wynagrodzenia czy przestrzegania prawa, ale także poddają firmy głębszej ocenie.

– Widzimy, że dzisiaj to pracownicy weryfikują pracodawców i nie zadowalają się niekompletnymi informacjami, które znaleźć można np. na typowych portalach rekrutacyjnych. Szukają wiarygodnych źródeł, by sprawdzić przede wszystkim atmosferę pracy w firmie, do której planują aplikować. Dopytują o ludzi, z którymi będą pracować, o przełożonych, o relacje w zespołach, o projekty, do których mogliby się przyłączyć – mówi Wojciech Wdowiak, wiceprezes platformy kariera.pl, której partnerami są Work Service i „Rzeczpospolita".

– Z wcześniejszych badań kariera.pl wynika, że sama oferta pracy nie przekona kandydatów. Często nie wystarcza już nawet rozmowa z pracodawcą, jeśli nie jest poparta informacjami pochodzącymi od osób, które miały już kontakt z daną firmą i są gotowe podzielić się opiniami na jej temat – dodaje Wdowiak.

Z wielu analiz dostępnych na rynku wynika, że zawsze na ocenę pracodawcy (jak również na ostateczną decyzję o zmianie pracy) największy wpływ ma wysokość proponowanego wynagrodzenia.

Według badania JobSquare oraz Kariery.pl obecnie już 46 proc. osób jest zadowolonych z wysokości swoich wynagrodzeń. Zdecydowanie mniej – 28 proc. – nie czuje się usatysfakcjonowanych płacami, w tym zdecydowanie niezadowolonych jest tylko 10 proc.

Nadmierny stres

Do tego spora część badanych może liczyć na benefity, czyli świadczenia pozapłacowe; pracodawcy najczęściej oferują bony na święta, spotkania integracyjne oraz opiekę medyczną. Jednak aż co piąty pracodawca nie proponuje swoim pracownikom żadnych korzyści pozapłacowych.

Nie to jest jednak największym problemem badanych pracowników – najwięcej z nich jako przeszkody w pracy wskazywało: niesatysfakcjonujące wynagrodzenie, stres oraz brak perspektyw awansu. Tylko co dziesiąty badany zaznaczył, że nic mu w pracy nie przeszkadza.

Pomimo doskonałej koniunktury na rynku pracy, nie wszyscy jednakowo pozytywnie odczuwają jej skutki. Z ostatniego Barometru Rynku Pracy Work Service wynika, że kobiety mają zdecydowanie mniejsze poczucie bezpieczeństwa niż mężczyźni. – Bardziej niż mężczyźni boją się utraty pracy i są mniej optymistycznie nastawione pod względem znalezienia nowej. Ponad 50 proc. panów jest przekonanych, że znajdzie nową pracę w ciągu miesiąca, a wśród pań odsetek ten wynosi zaledwie 17 proc. Różnica jest więc ogromna – mówi Andrzej Kubisiak, dyrektor Zespołu Analiz i Komunikacji w Work Service SA. Mężczyźni również dużo częściej i z większym powodzeniem negocjują podwyżki.