Wskazaliśmy drogę, wyciągnęliśmy rękę, zapraszamy do klubu parlamentarnego PiS. Dajemy czas, opamiętajcie się. Wracajcie do klubu PiS.

Poseł PiS przypominał, że posłowie mają czas do piątku:

Jest czymś absurdalnym, jeśli jedna partia polityczna ma dwa kluby parlamentarne w Sejmie. Dlatego komitet polityczny jedynie potwierdził ten fakt. Jeżeli jest im bliska jedność prawicy, jeżeli zgadzają się z tym, że na podziale prawicy zyskiwał będzie Donald Tusk i jego słaby rząd, niech wrócą. Do piątku czekamy na decyzje.

Błaszczak tłumaczył:

Na rozbiciu prawicy korzysta premier, który i tak ma komfortową sytuację - słaby PSL i poparcie w parlamencie przez SLD i Ruch Palikota. Rozbijanie klubu parlamentarnego to działanie na rzecz Donalda Tuska.

Andrzej Dera, członek klubu „Solidarna Polska” również na antenie TVP Info odpowiedział Mariuszowi Błaszczakowi. Jego zdaniem odroczenie wyrzucenia z partii jest wyłącznie próbą złamania solidarności wewnętrznej w klubie. Czy ktoś się wyłamie?