W związku z brakiem kompromisu ws. reformy emerytalnej Waldemar Pawlak, Jacek Rostowski i Donald Tusk starali się znaleźć wyjście z tej sytuacji. Na spotkaniu mówiono o strategicznych kierunkach działania koalicji do roku 2015.
Jarosław Kaczyński odwiedził dziś "emerytalne miasteczko" pod Kancelarią Premiera i mówił do protestujących związkowców:
Rządowe plany to pomysł bezecny i nikczemny. To, co w tej chwili jest robione, jest absolutnie nie do przyjęcia. Na czele są dwa najbardziej nikczemne przedsięwzięcia. Wobec chorych i emerytów. Mówimy jasno nie, nie i po raz trzeci nie. W Polsce jest wielu ludzi unikających podatków, uciekających z zyskami za granicę. To tu powinno się szukać środków, a nie obarczać społeczeństwo kolejnym obciążeniami.
Szef klubu PO Rafał Grupiński w Polskim Radiu komentował spotkanie Tuska i Pawlaka:
Moim zdaniem byłoby dobrze, gdybyśmy się w tej sprawie spotkali gdzieś pośrodku, czyli powiedzmy przy 50 procentach. To jest moje osobiste zdanie, że to jest poziom, który daje rozsądne rozwiązanie - bo trzeba pamiętać, że każdy wyższy procent będzie w jeszcze większym stopniu uszczuplał kapitał (emerytalny) zebrany przez daną osobę. Myślę, że ten pomysł powinniśmy odłożyć ad acta - Platforma Obywatelska nie jest partią, która chciałaby na kogoś innego przerzucać odpowiedzialność za te trudne reformy. Wolimy sami to wziąć na barki.
Poseł Jan Bury z PSL mówił w Polskim Radiu Rzeszów o trudnych rozmowach:
Rozwodu chyba nie będzie, mamy za sobą trudny tydzień. Jest jednak duża szansa na porozumienie w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. Do uzgodnienia pozostało jeszcze kilka istotnych szczegółów. Premier powoli przekonuje się, że reforma emerytalna musi być przeprowadzona z ludzką twarzą.
Andrzej Zwoliński z portalu money.pl tłumaczy, dlaczego ludowcy nie zerwą koalicji:
PSL czerpie olbrzymie profity z tytułu współrządzenia u boku Platformy Obywatelskiej - idą w dziesiątki milionów złotych rocznie. To pieniądze płynące z budżetu państwa z tytułu subwencji, parlamentarnych pensji oraz diet.
Znacznie większe znaczenie ma jednak to, że partia Waldemara Pawlaka obsadziła tysiące stanowisk w spółkach skarbu państwa, agencjach oraz w urzędach. Ludowcy mają za wiele do stracenia, by zrywać koalicję - mówią zgodnie politycy opozycji. A do tego PSL ma jeszcze ogromny dług. (...) Nieoficjalnie w Sejmie mówi się, że decyzja Rostowskiego może zakończyć spór w koalicji o podniesienie wieku emerytalnego. Ze słów jednej i drugiej strony wynika, że sprawa rozstrzygnie się w tym tygodniu.