Wybory wciągają wszystkich. Na łamach „Wprost” Doda mówi wszystko. Głosuje na PO, bo „wybiera kraj pełen wolności, tolerancji i indywidualności”. Przy Kaczyńskich czuje się jak w bajce o Śnieżce i siedmiu krasnoludkach. – A co myśli pani o Aleksandrze Kwaśniewskim? Czy lubi pani seks z nietrzeźwymi mężczyznami? – pyta „Wprost”. – Tylko wtedy, gdy sama jestem nietrzeźwa – pada rezolutna odpowiedź. Ale Doda od razu precyzuje: – O Kwaśniewskim nie chcę mówić, bo mogłabym za bardzo pojechać i byłoby nieprzyjemnie.