Tomasz Siemoniak w polityce był zawsze wice. Wiceminister, wicemarszałek województwa, wiceprezydent Warszawy – zauważa "Gazeta Wyborcza", kreśląc sylwetkę nowego ministra.
W wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej” jeden z ministrów tłumaczy zaskakujący wybór:
Donald go wziął dlatego, że sprawdził się w MSWiA. Merytorycznie to bardzo poukładany człowiek.
Bardzo merytoryczny, spokojny i wyważony. Posłowie opozycji często atakują ministrów na posiedzeniach komisji i niektórzy reagują na to emocjonalnie. Siemoniak zawsze reagował spokojnie i cierpliwie wszystko tłumaczył – chwalił z kolei partyjnego kolegę poseł Łukasz Gibała.
To człowiek dużej kultury i ma w sobie coś takiego, że potrafi łagodzić obyczaje – mówi inny poseł PO.
Kompetencje Siemoniaka potwierdza Małgorzata Kidawa-Błońska, która spotykała się z nim na posiedzeniach komisji ds. mniejszości narodowych:
Wiele razy rozwiązywał konflikty dotyczące mniejszości romskiej.
Wśród głosów zachwytu partyjnych kolegów trudno usłyszeć odpowiedź na pytanie „czemu akurat on?”. Anonimowo przyznają jednak:
Tusk sięgnął po niego, bo ławka kadrowa w PO jest krótka.