Reklama

Joanna Senyszyn przypomina komunistyczne opinie o Powstaniu Warszawskim

Joanna Senyszyn próbuje wypłynąć na fali kontrowersji związanych z obchodami Powstania Warszawskiego. Krytykuje wybór daty, kiedy oddajemy hołd powstańcom, a samo powstanie porównuje ze zrzuceniem bomby na Hiroszimę
Joanna Senyszyn przypomina komunistyczne opinie o Powstaniu Warszawskim

Foto: W Sieci Opinii

O wyborze 1 sierpnia pisze:

Czci bardziej wybuch powstania niż jego uczestników i ofiary.

Ta data utrudnia rzetelną ocenę historyczną powstania. Uniemożliwia też potępienie bezmyślnych sprawców zbrodni, jaką było wysłanie na niepotrzebną śmierć tysięcy Polaków, w tym dzieci i młodzieży.

Powstanie pochłonęło prawie dwieście tysięcy ofiar. Ponad dwukrotnie więcej niż wybuch bomby atomowej w Hiroszimie łącznie ze zgonami na chorobę popromienną. Całkowitemu zniszczeniu uległa nasza stolica.

Jeśli naprawdę chcemy oddać hołd tym, którzy walczyli i zginęli trzeba przesunąć obchody o 63 dni – konkluduje Senyszyn na swoim blogu.

Reklama
Reklama

Czy można było oczekiwać innej oceny zrywu powstańczego w ustach tak skomunizowanej postaci jak Joanna Senyszyn? Wszak komuniści zawsze twierdzili, że powstanie nie miało sensu. A że Stalin opanowałby Warszawę? Komunistom to by raczej nie przeszkadzało.

Publicystyka
Marek Kutarba: Estonia grozi Rosji atakiem rakietowym. Co może być jego celem?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Czy Zbigniew Ziobro ma na siebie pomysł
Publicystyka
Jędrzej Bielecki: Orędzie Donalda Trumpa o stanie państwa. Jak prezydent USA mijał się z prawdą
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Światowy chaos z cłami Trumpa
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama