Reklama

Czy w gorzowskiej PO "martwych dusz" było więcej niż członków?

W Gorzowie Platforma Obywatelska stara się odnowić swoje struktury i narodzić na nowo. Idzie to opornie, bo okazuje się, że wielu członków nie zgłasza ochoty zapisania się do partii
Czy w gorzowskiej PO "martwych dusz" było więcej niż członków?

Foto: W Sieci Opinii

Leszek Turczyniak, który jako komisarz prostuje sprawy PO w Gorzowie, powiedział:

Zgodnie ze statutem powstanie koła musi być zaakceptowane przez zarząd regionalny partii. Na listę wpisało się około 120 osób, ale trzeba pamiętać, że członków jest dużo więcej, około 360. Oni ciągle będą się mogli dopisać.

Turczyniak mówił o spotkaniu:

Dyskusja była burzliwa. Ale o to chodziło, żeby coś konstruktywnie wypracować. Dobrze, że ze sobą rozmawiamy. Na złe nikomu to nie wyjdzie. Każdy miał swoją wizję, a to byli przecież liderzy, mocni działacze w Gorzowie. Wyszliśmy z biblioteki pogodzeni.

Jeden z członków PO podsumował:

Reklama
Reklama

„Martwe dusze” krążyły nad kopułą biblioteki Herberta. Na sali było 120 osób, a gdzie tych pozostałych 400 członków?

Inicjatywę stworzenia jednego koła chwali senator Henryk Maciej Woźniak:

To otwiera nową kartę gorzowskiej Platformy. Ja na zakończenie powiedziałem: odłóżmy wybory na później. Dziś stajemy do innych wyborów, które musimy wygrać. Nie możemy trwonić czasu i energii na wewnętrzne spory.

Sprawa „martwych dusz” została zbagatelizowana, a sami członkowie PO określają ją jako „wewnętrzne spory”. Bo wybory są najważniejsze.

Publicystyka
Marek Migalski: Nie ma już wyborców centrowych
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Publicystyka
Włodzimierz Czarzasty dla „Rzeczpospolitej”: Socjaldemokracja zaczyna się od domu
Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama