Gość RMF FM na początku wywiadu wymownie stwierdził:
Nie zawsze trzeba mieć za drania tego, który jest innego zdania. Oczywiście, jest różnica zdań.
Czyli Pawlak draniem nie jest?
W ogóle uważam, że nasz koalicjant draniem nie jest, za to mamy problem. Dzisiaj mamy największy kryzys koalicji od początku jej istnienia, czyli od czterech lat i każdy scenariusz jest dopuszczalny.
Zatem koalicja z Januszem Palikotem?
Po pierwsze mamy kryzys w koalicji, po drugie możemy szukać innej większości w Sejmie dla przegłosowania tego projektu. Po trzecie w związku z tym może pojawić się każde pytanie i każde pytanie jest uprawnione.
Po czym dodał:
Nie mogę wykluczyć takiego scenariusza, że większość głosów dla tej reformy będzie utworzona w inny sposób...
Czy przyszłość koalicji rysuje się w absolutnie czarnych barwach, czy te barwy są tyko szare?
Myślę, że te barwy są szare, bo dzisiaj nie odpowiemy zero-jedynkowo, czy to będzie ten biały, czarny, czy jakikolwiek inny scenariusz. Powtórzę jeszcze raz: jeżeli dzisiaj mnie ktoś pyta, jestem przekonany, że przyjmiemy te zmiany wspólnie z PSL-em.
Scenariusz dogadania się z Palikotem to jest scenariusz zabójczy dla koalicji, pana zdaniem?
To jest pytanie, czy wtedy jest szansa na dłuższy, czy na krótkotrwały związek w jednym głosowaniu. Mam wrażenie, że wtedy byłaby to perspektywa tylko takiego krótkiego, nieformalnego związku.
A może przyspieszone wybory?
Byłbym nieodpowiedzialny gdybym powiedział, że jakikolwiek scenariusz jest wykluczony. (…) Dzisiaj nie można wykluczyć żadnego scenariusza, także tego z przyspieszonymi wyborami.
Nie ma reformy, są wybory?
Będzie reforma i jestem przekonany, że w związku z tym nie będzie wyborów. Za to jeżeli analizować jakie scenariusze mogą się pojawić, oczywiście ich prawdopodobieństwo jest dużo mniejsze, to ten scenariusz z przyspieszonymi wyborami również wchodzi w rachubę.