Reklama

Żenujący komentarz posła Ryfińskiego z Ruchu Palikota

Mało znany ze swojej działalności sejmowej poseł Armand Ryfiński postanowił zabłysnąć. Nauki pobierał chyba od samego Janusza Palikota

Publikacja: 10.04.2012 17:34

Żenujący komentarz posła Ryfińskiego z Ruchu Palikota

Foto: W Sieci Opinii

W serwisie rp.pl czytamy:

Ryfiński na swoim profilu na Facebooku zamieścił link do artykułu dotyczącego Jarosława Kaczyńskiego. Mowa w nim o tym, że prezes PiS zamierza startować w wyborach prezydenckich. Poseł Ryfiński nie zostawił sprawy bez komentarza. W komentarzu do zalinkowanego tekstu napisał "...ale by była jazda gdyby poszedł w ślady brata i znowu leciał na obchody do Smoleńska... (podobno historia lubi się powtarzać)".

W Internecie zawrzało - internauci pisali na facebookowym profilu Ryfińskiego m.in.:

„Takie wypowiedzi powinny być karalne", „Jazda po bandzie to znak firmowy Ruchu Palikota, ale ty Armandzie jesteś zbyt głupi by jeździć po bandzie", „Zmień pan dilera bo na mózg ewidentnie siada", "W życiu trzeba mieć jaja, panie pośle. Trzeba też czasami uderzyć się w pierś i przeprosić. Ale trzeba mieć sumienie....".

Poseł odpowiedział jedynie:

Reklama
Reklama

Widzę, że spora część w dziwny - opaczny sposób interpretuje mój wpis, ale jeżeli to ma być dla nich jakąś formą terapii, to proszę śmiało pisać dalej. Mój wpis nie był żartem - poważnie uważam, że byłoby to niesamowite (jestem pewien, że niemożliwe), gdyby JK znowu startował na prezydenta i gdyby tym razem wygrał, to na pewno leciałby na obchody do Smoleńska - historia by zatoczyła koło.

Bogumił Kolmasiak na blogu w portalu newsweek.pl komentuje:

Wprowadzanie języka nienawiści do polityki to kiepska recepta, tym bardziej dla partii, która stara się dołączyć do Europejskiej Partii Zielonych – formacji, która z mową nienawiści walczy od lat. Zmusza to też do zastanowienia się kim jest wesoła gromadka od Palikota i jakie były kryteria przyznawania pierwszych miejsc na listach wyborczych Ruchu. Czy Janusz Palikot urządził łapankę na liderów? A może głównym kryterium było to, kto ile wpłaci na kampanię wyborczą.

Cisną nam się na usta komentarze, których nie powinniśmy publikować. Szkoda, że mamy takich przedstawicieli w polskim Sejmie. Jak to się mówi w pewnych kręgach: straszna ryfa z tym Ryfińskim.

Publicystyka
Marek Kutarba: Estonia grozi Rosji atakiem rakietowym. I nie są to groźby na wyrost
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Światowy chaos z cłami Trumpa
Publicystyka
Marek Migalski: Czy mężczyźni odwrócą się od rządu? Polityczna cena ignorowania ich frustracji
Publicystyka
Michał Kolanko: Tajemniczy kandydat na premiera. Kaczyński podgrzewa atmosferę w PiS
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama