Od 1989 roku strategia Jarosława Kaczyńskiego polegała na głębokim dzieleniu społeczeństwa. Lider PiS walczył z układami, korupcją, lewicą. Dziś elementem organizującym wyobraźnię i działania ludzi PiS jest bitwa o interpretację tragedii smoleńskiej.
Politolog stwierdza:
Kaczyński coraz bardziej mówi Macierewiczem i przyjmuje tezę zamachu na brata. (...) Jarosław Kaczyński i PiS tworzą własne kontrspołeczeństwo i kontrpaństwo, z własnymi obrządkami, z własnymi świętami, świętymi i z własnymi mediami. Zakreślając granice własnego panowania, mnożą pomniki, tablice, ulice poświęcone pamięci Lecha Kaczyńskiego.
Smolar komentuje wczorajsze uroczystości na Krakowskim Przedmieściu i stwierdzenie prezesa PiS, że budowa IV RP znów ruszyła:
Mało prawdopodobne, by znów wygrał. Język PiS jest bardzo ubogi. Kaczyński utracił wiele ze zdolności interpretacji i narzucania innym procesów politycznych i historii.
Ale trzeba też widzieć, że na Krakowskim Przedmieściu Jarosław Kaczyński powiedział nie tylko, jak w zeszłym roku, o "zdradzonych o świcie", lecz poszerzył front - i tu jest zarys jego nowej strategii. Mówił o atakach na Kościół, na nauczanie historii, na kulturę, telewizję publiczną, na ludzi biednych, emerytów, ludzi chorych, na miejsca pracy, mówił o grabieniu majątku narodowego. Atakował we wszystkich kierunkach!
Jaką „wizję Polski” według Smolara chce narzucić Kaczyński? Tego, niestety, się nie dowiedzieliśmy.