Reklama

Marta Kaczyńska: Mamy obowiązek dążyć do prawdy o Smoleńsku

Córka śp. pary prezydenckiej w Radiu Wnet pytała: Dlaczego pan Krasnokutski odbierał telefony z Moskwy, skąd przychodziły polecenia, że należy sprowadzać do 100 metrów? Czy to jest jeszcze niedbalstwo czy już celowe działania?

Publikacja: 11.04.2012 17:54

Marta Kaczyńska: Mamy obowiązek dążyć do prawdy o Smoleńsku

Foto: W Sieci Opinii

Społeczeństwo dało się uwieść temu narzuconemu przeświadczeniu, że sprawa katastrofy jest sprawą polityczną, sprawą PiS-u. To nie jest prawdą, że to jest zawłaszczone przez PiS. Prawo i Sprawiedliwość rzeczywiście podjęło szereg działań, które mają na celu wyjaśnienie przyczyn, ale nie jest tak, że PiS zawłaszcza i uniemożliwia zajmowanie się tą sprawą innym partiom politycznym. 

Marta Kaczyńska dodała:

Zawsze staram się wszystkich przekonywać ludzi do tego, by zdali sobie sprawę, że sprawa katastrofy smoleńskiej i jej wyjaśnienie jest sprawą polskiej racji stanu, honoru nas wszystkich jako Polaków. I tutaj nie możemy patrzeć przez pryzmat partii politycznej, ale przez pryzmat prawdy, do której mamy obowiązek dążyć. 

Kaczyńska stwierdziła, że:

To nie jest tak, że z uwagi na potrzeby PR-owskie mamy być powściągliwi i nie mówić głośno o faktach. W ostatnim czasie mamy trzy czy cztery ekspertyzy światowej klasy naukowców, z których wynika, że najprawdopodobniej doszło do tej katastrofy przy udziale osób trzecich. 

Reklama
Reklama

Prowadzący Łukasz Warzecha pytał, czy być może Rosjanie nie tyle próbują ukryć dowody zamachu, co własnego niedbalstwa.

Wiele osób próbuje tak twierdzić. Ale już szereg okoliczności w sposób ewidentny wskazuje, że nie mieliśmy do czynienia z niedbalstwem. Mam na myśli pana Krasnokutskiego, który wydawał polecenia kontrolerom lotów. Z tego co wiemy, kontrolerzy nie chcieli sprowadzać tego samolotu, a zostali do tego przez niego przymuszeni. Dlaczego pan Krasnokutski odbierał telefony z Moskwy, skąd przychodziły polecenia, że należy sprowadzać do 100 metrów. Czy to jest jeszcze niedbalstwo czy już celowe działania?  

Marta Kaczyńska zaznaczyła, że chce bardziej zaangażować się w Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego. Nie wykluczyła także wejścia kiedyś w politykę. Pytana, czy nie oznacza, to że wchodzi tym samym w świat cynizmu, odparła: 

Czy polityka wyklucza ludzi uczciwych, którzy chcą zrobić coś dobrego dla Polski? Myślę, że nie. Wyrosłam w domu, w którym polityka była od zawsze, więc sądzę, że dałabym sobie radę.

Publicystyka
Estera Flieger: „The Washington Post” został zamordowany przez oligarchię
Publicystyka
Grzegorz Braun idzie po władzę. Kongres KINGS pokazał, dlaczego skrajna prawica rośnie w siłę
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Zapraszamy na europejski rollercoaster
Publicystyka
Estera Flieger: Emmanuel Macron w trybie kocura
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Histeria końca wszystkiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama