Tymczasem serwis fakt.pl przytomnie zauważa:

Polacy już wiedzą: będą musieli harować aż do śmierci! I nikt ich nie zamierza pytać o zdanie, bo rządząca koalicja odrzuciła w Sejmie wniosek podpisany przez ponad półtora miliona obywateli o emerytalne referendum

I dodaje:

Za to lekką ręką rząd wydaje trzy miliony złotych, by teraz swój pomysł wydłużenia wieku emerytalnego reklamować. Ale po co?! Skoro politycy i tak – wbrew narodowi – zamierzają wprowadzić to w życie?

Po czym celnie pointuje:

– No, ale w ogóle po co ta reforma? – pyta mężczyzna na początku spotu rządowej kampanii. Bardziej na miejscu jest jednak pytanie, po co ta kampania za trzy miliony? Tym bardziej, że za połączenie z emerytalną infolinią trzeba jeszcze zapłacić 0,29 zł...

A przy okazji – klikalność spotów w profilu Kancelarii Premiera na YouTube nie przekroczyła 10000. Zatem na razie koszt produkcji na każdego widza wynosi ok. 300 zł – cztery razy więcej niż tegoroczna waloryzacja emerytur…