Zapytana o faworyta mistrzostw pani ministra stwierdza:
Gdybym miała obstawiać, to postawiłabym na Niemców. Czarnym koniem mogą się okazać Rosjanie, choć wciąż tli się światełko nadziei, że może Polacy...?
O sukcesie Polski dzięki Euro 2012:
Możemy już mówić o sukcesie inwestycyjnym. I za to dziękuje wszystkim, którzy się do niego przyczynili. Chciałabym też, aby wspaniałe przyjęcie zagranicznych kibiców i atmosfera, którą stworzyliśmy, trwała przez wszystkie 23 dni. To również przyczyni się do naszego sukcesu. I to nie ja, ale nasi zagraniczni goście dokonają ostatecznej oceny. Jeśli ocenią nas dobrze - będzie to oznaczało, że wypełniliśmy zadanie.
Mucha mówiła także o dalszym przeznaczeniu stadionów:
Stadiony zostały zaprojektowane w oparciu o najwyższe standardy UEFA i FIFA. Są nowoczesnymi obiektami, a infrastruktura zapewniająca bezpieczeństwo spełnia wszystkie wymogi i jest na najwyższym poziomie. Możliwe jest organizowanie na nich imprez o sportowych, jak i koncertów, czy dużych multimedialnych widowisk rozrywkowych. Stadiony mają też szansę utrzymać się dzięki tzw. „naming rights” , czyli sponsorom tytularnym. Te szanse wykorzystał stadion w Gdańsku.
Na temat wpływu Euro 2012 na polską gospodarkę:
Istotne jest, że żadna z budowanych w związku z turniejem dróg, autostrad, modernizowanych dworców, lotnisk czy wielofunkcyjnych stadionów w miastach gospodarzach nie są realizowane wyłącznie na mistrzostwa. Po EURO 2012 będą służyły Polakom przez wiele lat. Podniosą komfort ich życia, zwiększą atrakcyjność inwestycyjną Polski. Te inwestycje w znaczącym stopniu finansowane są ze środków Unii Europejskiej. Dobra organizacja turnieju może zaś jak najbardziej przyczynić się do znaczącego wzrostu przyjazdów turystów z zagranicy w celach wypoczynkowych.
A my mamy jedno pytanie - gdzie, w jakim kraju ministra Mucha słyszała o drogach, które są budowane tylko na Euro, Mundial czy inną imprezę sportową?