Bronisław Komorowski w rozmowie z „Faktami” wkracza w spór wewnątrz partii:
Nie należy się dziwić, że i w Platformie Obywatelskiej, w centrum sceny politycznej, też są może i różnice poglądów. Ja osobiście wierzę w rozsądek i kompromis w tych sprawach.
Jak przypomniała Katarzyna Kolenda-Zaleska, która przeprowadzała wywiad z prezydentem, ten jeszcze w czasie kampanii wyborczej popierał metodę in vitro:
Należy odejść od obecnego systemu absolutnie wolnej amerykanki w zakresie stosowania metody i maksymalnie możliwego, chciałem podkreślić - możliwego, uszanowania wrażliwości różnych środowisk polskich, w tym także wrażliwości katolickiej.
Zdaniem Mariusza Błaszczaka ta deklaracja prezydenta zadaje ostateczny kłam wizerunkowi prezydenta Komorowskiego jako polityka konserwatywnego. I przypomina propozycję PiS - zwołania w sprawie in vitro okrągłego stołu:
Kompromis jest możliwy między PiS a tymi posłami PO, którzy skłonni byli poprzeć projekt pana ministra Jarosława Gowina.
Z kolei Janusz Palikot jest propozycją Bronisława Komorowskiego zachwycony:
Pole kompromisu jest. I my tego kompromisu nie odrzucamy. Tylko apelujemy by rozumieć to w dwie strony, że żadna etyka szczegółowa, katolicka nie ma monopolu na rację.
Czyżby Bronisław Komorowski szedł drogą Lecha Wałęsy i chciał teraz wesprzeć lewą nogę?