Wojtaś odpowiadał na wiele trudnych pytań w związku z blamażem na Stadionie Narodowym i tłumaczył:
To organizatorzy spotkania chcieli grać bez dachu nad stadionem. Wiedzieliśmy jakie są prognozy, zapytaliśmy organizatora czy chce mieć zamknięty dach. Odpowiedź była taka, że obie drużyny chcą grać przy otwartym dachu.
Dodał:
Teraz są wszyscy mądrzy, bo zobaczyli, że to nie był przelotny deszcz. (...) Wszyscy wiedzą, że w czasie deszczu nie da się zamknąć dachu.
Wojtaś konsekwentnie mówił, że nie musiał o niczym informować delegata FIFA:
Nie musiałem informować bezpośrednio przedstawicieli FIFA, bo o tym wiedzą organizatorzy.
Olejnik nie ustępowała i mówiła, że obowiązkiem jest wysłanie specyfikacji dotyczących stadionu. Szef NCS nie odpowiedział konkretnie:
Kompletnie nie zgadzam, bo procedury są inne.
Olejnik na końcu rozmowy powiedziała wprost:
Gdybym była premierem, to bym pana zwolniła.
Na Twitterze mogliśmy śledzić komentarze na bieżąco:
Łukasz Mężyk ?
Oj nikt nie przygotował pana Wojtasia na zderzenie czołowe z Moniką. Lato to przy nim mistrz PRu.
Michał Majewski ?
Wywiad zaangażowany. Olejna zwolniła szefa NCS. Potrzebna kontrasygnata Tuska. Po facecie.
Mikołaj Wójcik ?
Wojtaś wkopuje się u Olejnej. Przyznał,że nie musiał mówić o tym że w deszczu nie da się zamknąć dachu bo "wszyscy to wiedzą".
Po czym szef NCS dodaje,że nikt się nie spodziewał że opady będą tak duże. Czyli nie miał szczegółowej prognozy pogody. Słabo to brzmi.