Reklama

Łukasz Warzecha: Ja też jestem wstrząśnięty

Publicysta "Faktu" Łukasz Warzecha w swoim felietonie komentuje wywiad, jaki Bronisław Komorowski udzielił Janinie Paradowskiej

Publikacja: 09.11.2012 12:45

Łukasz Warzecha: Ja też jestem wstrząśnięty

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Warzecha zaczyna:

Podobnie jak pan prezydent, który wyznał to niezastąpionej Janinie Paradowskiej, jestem wstrząśnięty tym, jak łatwo przekonać ludzi do jakiegoś spisku. W tym wypadku - w sprawie katastrofy w Smoleńsku.

Publicysta nie może uwierzyć, że ktokolwiek może mieć podejrzenia o braku rzetelności rosyjskich organów:

Jak w ogóle można mieć podejrzenia, że coś tu nie gra? Przecież już pół godziny po wypadku Rosjanie jasno mówili, że wina leży po stronie pilotów. A rzetelność i prawdomówność rosyjskich organów jest powszechnie znana. Niezawisłość komisji pani Anodiny także.

I dodaje:

Reklama
Reklama

Wiadomo, że Rosja jest w pełni demokratycznym krajem, którego służby nigdy nikogo nie zamordowały. Anna Politkowska zastrzeliła się sama, Aleksander Litwinienko sam kupił sobie polon i sam go spożył. Taki kaprys.

Warzecha przypomina o wydarzeniach po katastrofie smoleńskiej:

Sekcje ofiar po katastrofie były drobiazgowe, a ich wyniki są wiarygodne, podobnie jak informacje o dialogach w kabinie pilotów („Jak nie wyląduję, to mnie zabije"), o obecności w niej generała Błasika i jego kłótni z majorem Protasiukiem. Pomylono zwłoki wyłącznie z roztargnienia, a ziemia obok lotniska została przesiana na metr w głąb. Tak, Panie Prezydencie, ja też jestem wstrząśnięty. Co najmniej tak jak redaktor Paradowska.

Publicystyka
Estera Flieger: Emmanuel Macron w trybie kocura
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Histeria końca wszystkiego
Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama