Dla Platformy, dla której ostatnie sondaże są coraz łaskawsze, bój o gminy, miasta i województwa to polityczne być albo nie być. Klęska w kolejnych wyborach mogłaby wieszczyć rychły kres formacji, na czele której stoi Grzegorz Schetyna. Jest on co prawda sprawnym organizatorem, ale daleko mu do charyzmy Jarosława Kaczyńskiego, którego kolejne porażki wyborcze nie były w stanie pozbawić pozycji szefa partii. Dlatego Platforma kuje żelazo, póki gorące. Po tym, jak mieszkańcy podwarszawskiego Legionowa powiedzieli „nie" przygotowanej przez PiS ustawie o przyłączeniu do Warszawy sąsiednich miast, Platforma proponuje kolejne referenda, które mają stać się plebiscytami przeciwko partii Jarosława Kaczyńskiego, przygotowującymi grunt pod wybory samorządowe.