Reklama

Europejskie kraje szukają trefnego mięsa z Polski

W państwach, do których trafiło mięso zabitych chorych zwierząt z polskiej ubojni, rozpoczęło się sprawdzanie i wycofywanie podejrzanej wołowiny. Mięso z mazowieckiej ubojni znaleźli u siebie m.in Finowie, Estończycy, Francuzi.

Aktualizacja: 01.02.2019 11:35 Publikacja: 01.02.2019 11:23

Europejskie kraje szukają trefnego mięsa z Polski

Foto: Bloomberg

Służby weterynaryjne Estonii znalazły zakłady, do których miało trafić mięso z ubojni pokazanej przez reporterów TVN-u. Są to zakłady AS Noo Lihatööstus i KARIA OÜ. Estońscy weterynarze zapewniają, że szybka reakcja zapobiegła dalszemu przetworzeniu mięsa i dostawom do sklepów. Władze weterynaryjno-sanitarne Estonii poinformował, że mięso od chorych polskich krów nie trafiło do handlu detalicznego.

Finlandia znalazła u siebie 46 kg zamrożonego mięsa z polskiej ubojni. A w drodze była kolejna partia, ale jak zapewnia fiński Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (Ruokavirasto) - partia ta został zawrócona do Polski. Wykryte w Finlandii mięso zostanie zutylizowane, informują fińskie media.

Finowie dalej szukają u siebie trefnego mięsa, bowiem według informacji strony polskiej zgłoszonych przez System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Środkach Żywienia Zwierząt (RASFF), do Finlandii miało trafić około 250 kg mięsa chorych krów.

Polska była dotąd drugim po Niemczech dostawcą wołowiny na fiński rynek. W ciągu dziesięciu miesięcy 2018 r import wołowiny do Finlandii wyniósł 11,5 tys. ton z czego 4 tys. ton stanowiła wołowina z Polski.

We Francji znaleziono 795 kg „nieodpowiadającego normom jakościowym" mięsa z Polski w dziewięciu francuskich zakładach mięsnych, podał Le Figaro. Z tego 150 kg zostało przejętych przez służby weterynaryjne.

Reklama
Reklama

Sieci handlowe Estonii i Litwy dotąd sprzedawały bardzo dużo polskiego mięsa i przetworów. Jedyną siecią która nie importuje mięsa i wędlin z Polski jest estońska Coop Eesti. Największa sieć handlowa w republikach bałtyckich Maxima wydała specjalne oświadczenie, w którym zapewnia, że nigdy nie kupowała wyrobów z tej konkretnej polskiej ubojni.

Sieci handlowe w republikach nadbałtyckich profilaktycznie wycofują jednak polskie wędliny i mięso z półek, aż do pełnego wyjaśnienia sprawy uboju w Polsce.

Przemysł spożywczy
Rewolucja w lodowym imperium. Gigant ogłasza zmiany
Przemysł spożywczy
Polacy wydali 38 mld zł na mięso. Roślinne zamienniki nie zdobyły rynku
Przemysł spożywczy
Rosyjska mizeria z ananasów. Ogórki są droższe od egzotycznych owoców
Przemysł spożywczy
Sieć restauracji Michała Sołowowa z wnioskiem o upadłość. Co dalej z North Fish?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama