Przyjęta nowelizacja umożliwia przekazywanie z budżetu województwa dotacji celowych albo podmiotowych do Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Dotacje będą limitowane poprzez wprowadzenie ograniczenia ich wysokości do 50 proc. kosztów działalności ośrodka związanych z realizacją tych zadań.
Po zmianie przepisów warunki wynagradzania egzaminatorów nie będą określane - tak jak dotychczas - w rozporządzeniu ministra, tylko w uchwale sejmiku województwa.
Projekt zakłada też, że samorządy mają ustalać opłatę za egzamin na prawo jazdy. Obecnie w całej Polsce kandydaci płacą 30 zł za egzamin teoretyczny i 140 za praktyczny. Autorzy projektu chcą, by opłata za egzamin teoretyczny nie przekraczała 50 zł, za egzamin praktyczny 200 zł (kategorie AM, A1, A2, A, B1, B, C1, D1 lub T albo uprawnienia do kierowania tramwajem) i 250 zł (kategorie B+E, C1+E, C, C+E, D, D+E lub D1+E).
Czytaj więcej
Posłowie planują podwyżki cen egzaminów na prawo jazdy i przerzucenie kosztów utrzymania WORD-ów na sejmiki. Jeżeli taka ustawa zostanie uchwalona,...
Wprowadzeniu tych przepisów protestują samorządowcy, gdyż przerzucają na sejmiki odpowiedzialności za płynność finansową Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, a nie wskazują skąd sejmiki mają wziąć na to środki.
W przypadku Mazowsza może chodzić nawet o 17 mln zł. Jak twierdzi marszałek Adam Struzik, to roczny koszt utrzymania kilku instytucji kultury. W jego opinii projekt, który nie podaje źródła dochodów, z którego samorządy województw miałyby dofinansowywać działalność WORD-ów, jest niezgodny z konstytucją.
- Jak nie wiadomo, co zrobić, to obarcza się zadaniem samorządy. To one, a nie ministerstwo, mają być tym złym, który podniesie opłaty za egzaminy. A do tego będą musiały z własnych pieniędzy dotować WORD-y, które bez wsparcia z zewnątrz sobie nie poradzą - powiedział Struzik.
Za projektem zagłosowało 228 posłów (w tym 225 z PiS). Przeciw było 220. Teraz nowelizacja trafi do Senatu.