Zdaniem HPFC, piłkarze klubu występując w koszulkach z napisem „Azerbejdżan. Kraina ognia" przyczyniają się do promowania reżimu prezydenta Ilhama Aliyeva
- Naszym zdaniem jest to zachowanie niegodne klubu z tak bogatymi tradycjami sportowymi - napisała HFPC.
- Wystąpienie ma związek z ostatnimi wydarzeniami w Azerbejdżanie. W ciągu ostatnich trzech tygodni azerskie władze zatrzymały licznych obrońców praw człowieka w tym między innymi Rasula Jafarova, Leylę Junus i Intigama Aliyeva – mówi dr Adam Bodnar, wiceprezes HFPC.
Trójka działaczy, wraz z swoimi współpracownikami, była zaangażowana m.in. w pomoc dla azerskich więźniów politycznych oraz w dialog na rzecz porozumienia między Azerami a Ormianami w rejonie Górnego Karabachu.
W ciągu ostatniego miesiąca azerskie władze wszczęły także przeciwko organizacjom pozarządowym postępowania karne pod pretekstem walki z praniem brudnych pieniędzy. Zainteresowanie wspólnoty międzynarodowej tymi wydarzeniami jest jednak niewielkie. W sierpniu polskie MSZ wydało oświadczenie, w którym wezwało władze Azerbejdżanu do zaprzestania represji wobec działaczy społeczeństwa obywatelskiego i opozycyjnych polityków oraz ich rodzin.
- Azerbejdżan, który posiada liczne bogactwa naturalne, w tym przede wszystkim ropę naftową. Dzięki licznym zabiegom dyplomatycznym zbudował opinię kraju dbającego o demokracji i system rządów prawa – mówi Dominika Bychawska-Siniarska.
W liście do władz klubu Atletico Madryt HPFC apeluje o rozważenie możliwości renegocjowania umowy sponsorskiej pomiędzy klubem a Azerbejdżanem.
- Kiedy w komunistycznej Polsce walczono o wolność otrzymywaliśmy wsparcie z Zachodu. Dziś wartość solidarności powinna kierować nasze działania w stronę ochrony pokrzywdzonych w Azerbejdżanie – czytamy w liście HFPC.