Na razie nieco ponad jedna piąta, za dwa lata prawie co trzeci, a za sześć–dziesięć lat już ponad 55 proc. pracowników w Polsce będzie potrzebowało umiejętności z zakresu wykorzystania sztucznej inteligencji. To więcej niż średnio na świecie, gdzie w tym czasie odsetek pracowników z kompetencjami ma wzrosnąć do 49,5 proc. – wynika z badania firmy KRC Research na zlecenie Microsoftu, które objęło wiosną tego roku 12 tys. pracowników i menedżerów z dużych firm w 20 krajach, w tym 611 osób z Polski.

– Już za kilka lat większość miejsc pracy będzie powstawać w branżach, w których niezbędna będzie interakcja ze sztuczną inteligencją – podkreślał na zdalnym spotkaniu z dziennikarzami Julian Lambertin, wiceprezes KRC Research. Czy to oznacza, że 55 proc. pracowników w Polsce będzie musiało skończyć studia informatyczne albo przynajmniej kurs programowania? Niekoniecznie. O ile na początkowym etapie rozwoju AI kluczowe są zaawansowane umiejętności techniczne niezbędne do tworzenia nowych rozwiązań, w tym budowania algorytmów AI i urządzeń, które je wykorzystują, o tyle z czasem wymagania będą bardziej zróżnicowane.

Liderzy wyznaczą trend

Na pewno będą poszukiwane fachowe umiejętności potrzebne do utrzymania, napraw robotów i automatów czy też nadzorowania algorytmów. Wraz z rozwojem i upowszechnieniem automatyzacji oraz sztucznej inteligencji firmy będą jednak szukać nie tylko wysoko wykwalifikowanych inżynierów i techników, ale też specjalistów potrafiących wykorzystać AI w codziennej pracy, tak by z pomocą nowych technologii podwyższyć jej efektywność czy jakość. Powszechne zastosowanie AI uwolni z kolei pracowników od wielu rutynowych i monotonnych często czynności.

Jak wynika z AI & Skills 2020, ten proces w wielu dużych firmach jest już całkiem zaawansowany, a te z Polski plasują się powyżej globalnej średniej pod względem wykorzystania sztucznej inteligencji. Co prawda mamy taki sam – niewielki na razie – odsetek liderów AI, czyli firm, które już teraz uważają się za zaawansowane w jej wykorzystaniu (23 proc.), ale za to większa grupa przedsiębiorstw (44 proc. wobec 38 proc. na świecie) ma już za sobą pierwsze doświadczenia z rozwiązaniami AI.

Łącznie prawie dwie trzecie menedżerów (a 78 proc. w Polsce) twierdzi, że już teraz wspiera się w pracy technologami wykorzystującymi AI –choć niekiedy polega to po prostu na korzystaniu z czatbota. Wśród firm zaawansowanych technologicznie ten odsetek zbliża się zaś do 90 proc. Nieźle wygląda też wykorzystanie rozwiązań AI przez pracowników – w Polsce prawie co drugi wspiera się nimi w pracy, zaś wśród liderów w tej dziedzinie – 89 proc.

AI nie tylko w IT

Według Diany Oleksiuk-Szczurowskiej, odpowiedzialnej za obszar AI i kompetencji w polskim oddziale Microsoftu, już teraz rozwiązania AI wychodzą poza działy IT, usprawniając działanie marketingu, sprzedaży czy nawet HR, gdzie sztuczną inteligencję coraz powszechniej wykorzystuje się m.in. w rekrutacji – zwraca uwagę ekspertka Microsoftu. Jak zaznacza, zarówno w Polsce, jak i na świecie AI przestaje już być postrzegana jako zagrożenie dla miejsc pracy, a staje się sposobem optymalizacji prostych czynności, który pozwala się zająć bardziej sensownymi zadaniami.

Autopromocja
BLACK WEEKEND

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Jak zaznacza Lambertin, szersze zastosowanie AI da nam więcej czasu na rozwój i współpracę z innymi ludźmi. Rezultatem rozwoju nowych technologii będzie więc wzrost znaczenia tzw. miękkich kompetencji (społecznych i emocjonalnych), w tym krytycznego myślenia, komunikacji, współpracy w zespole, negocjacji. Jedną z ważniejszych będzie umiejętność adaptacji do zmian i uczenia się.

Już dzisiaj jest ona niezbędna w firmach będących liderami AI – w Polsce w ostatnich latach 80 proc. z nich zwiększyło inwestycje w rozwój umiejętności pracowników, by utrzymać swoją przewagę rynkową. Potwierdzają to ich pracownicy – dwóch na trzech już skorzystało z programów przekwalifikowania w zakresie AI. Jednak wśród ogółu badanych firm ta grupa jest sporo mniejsza (41 proc.).