Prawie co trzeci ankietowany pracownik przyznał, że ma za sobą doświadczenie odejścia z pracy wymuszonego przez zachowanie przełożonego. Jest też spore ryzyko, że ta grupa może się wkrótce powiększyć, gdyż zdaniem 30 proc. badanych ich obecny przełożony nie ma kompetencji do pełnienia roli menadżera, a prawie co drugi wskazuje, że skutkiem złego zarządzania jest wypalenie zawodowe i wyczerpanie pracowników.

Czytaj więcej

Raport: Najwięcej pracują szefowie. Sami tak deklarują

Problem w tym, że nie zawsze jest gdzie odejść, skoro aż ponad 70 proc. uczestników badania uważa złe zarządzanie w firmach za częste zjawisko, przy czym 22 proc. twierdzi, że jest to bardzo częste. Jedynie 9 proc. ankietowanych nie doświadczyło żadnych toksycznych zachowań ze strony przełożonego.

Również inne badania oraz opinie ekspertów, w tym psychologa biznesu Jacka Santorskiego, dowodzą, że tzw. kultura folwarku – nacechowana brakiem szacunku do pracownika – nadal się trzyma w wielu firmach. Może ją wzmacniać gorsza koniunktura na rynku pracy, która utrudnia odejście od toksycznego szefa.

Jakie zachowania łączą toksycznych przełożonych? Uczestnicy badania InterviewMe najczęściej wskazywali pięć zachowań na czele z faworyzowaniem wybranych pracowników – 48 proc. Wiąże się z tym nierówne traktowanie pracowników przy przydziale zadań lub obciążeniu pracą (46 proc.).

Mając toksycznego szefa trzeba się też przygotować na zmianę oczekiwań lub wymagań w trakcie realizacji zadań (44 proc. wskazań) i nadmierne kontrolowanie każdego szczegółu pracy (36 proc.).