Sondaże wskazują, że KO jest dziś partią z największym poparciem, na poziomie ok. 30 proc. Jednak spośród partii tworzących koalicję rządzącą pewna wejścia do Sejmu może być tylko Nowa Lewica z wynikiem 6-8 proc. PSL oscyluje wokół progu wyborczego (w ostatnim sondażu IBRiS dla Polsatu ludowcy próg wyborczy przekraczają), a Polska 2050 notuje marginalne poparcie poniżej 1 proc. (podobnie jak powstała w wyniku rozłamu w tym ugrupowaniu Unia Centrum). 

Reklama
Reklama

Aleksander Kwaśniewski o wspólnych listach: Najbardziej realna jest lista KO z PSL

Kwaśniewski jest sceptyczny co do tego, czy Nowa Lewica przed wyborami parlamentarnymi zdoła ponownie doprowadzić do wystawienia jednej listy wyborczej lewicy z Partią Razem. 

– Trudno, szczególnie po wyborach krakowskich (wybory prezydenckie w Krakowie, w których kandydatka Razem Aleksandra Owca wyprzedziła kandydatkę Lewicy Darię Gosek-Popiołek – red.) na to liczyć. Razem poczuło chyba nadzieję, że może 5 proc. przekroczyć. Byłoby źle, gdyby się okazało w wyniku tych dwóch list lewicowych, że obie stukają do 5 proc. (poparcia) od dołu. Jeżeli będą powyżej, no to jeszcze jest pół biedy. Dzisiaj jakoś takiego nastroju zjednoczeniowego ewidentnie nie widzę – stwierdził były prezydent.

Czytaj więcej

Kwaśniewski: Nawrocki się myli. Zagrożenie ze strony Rosji rośnie

A co z perspektywą wystawienia jednej listy w wyborach przez całą koalicję rządzącą?

– Najbardziej realne to jest, że koalicja dogada się z PSL-em, to nie będzie nic nowego – ocenił Kwaśniewski, który przypomniał, że PSL w ostatnich wyborach zawsze startował w jakiejś formule koalicyjnej (w 2019 roku był na jednej liście z Kukiz'15, a w 2023 – z Polską 2050 – red.).

– Pakt senacki, tak, to jest bardzo realne – zaznaczył Kwaśniewski, który dodał, że w przypadku jednej listy koalicji rządzącej pojawiłoby się pytanie o synergię, czyli o to, czy np. wszyscy wyborcy Nowej Lewicy zagłosowaliby na listę, na której jest też centroprawicowy PSL. 

Czytaj więcej

KO na czele, ale w Sejmie rządziłby ktoś inny. Są wyniki nowego sondażu

Aleksander Kwaśniewski: Donald Tusk ma dużą szansę na wygranie wyborów. I 50 proc. szans na budowę większości

Czy w takim razie Donaldowi Tuskowi i KO nie grozi powtórzenie scenariusza PiS z 2023 roku – wygrania wyborów i utraty władzy?

– To z punktu widzenia lidera politycznego jest strasznie trudne, bo jeżeli idzie się na zwycięstwo w wyborach, to trudno jeszcze troszczyć się o koalicjantów. Przecież nie da się powiedzieć: „słuchajcie, my według sondaży mamy 35 proc., to ja apeluję do was, te 5 proc. dajcie komuś” – stwierdził były prezydent. Na uwagę, że w 2023 roku Tusk apelował do wyborców o popieranie Trzeciej Drogi, gdy sondaże nie dawały pewności, że koalicyjna lista wyborcza PSL i Polski 2050 przekroczy próg 8 proc. poparcia. – I myślę, że wyciąga z tego wnioski i teraz już nie zaapeluje, ponieważ jego szansa na to, że wygra wybory, wydaje się duża, a szansa na to, że zorganizuje koalicję większościową jest pół na pół, czyli mówiąc szczerze, rok przed wyborami karty są w grze – stwierdził Kwaśniewski. 

Na pytanie, czy po 2027 roku może powstać koalicja rządząca, w skład której wejdą Jarosław Kaczyński, Sławomir Mentzen (i Krzysztof Bosak), Grzegorz Braun i Mateusz Morawiecki, Kwaśniewski odpowiedział: – 50 proc. szans na to i 50 proc. szans na to, że układ demokratyczny, niewielką przewagą, ale może mieć większość.