- Zagrożenie (ze strony Rosji – red.) odczuwamy w sposób coraz bardziej widoczny: najpierw od ataku na Gruzję, później aneksji Krymu w 2014 roku i od pełnoskalowej wojny w 2022 roku. Więc to zagrożenie jest, rośnie. A jeżeli jeszcze dodamy do tego to testowanie NATO, czyli różnego rodzaju działania hybrydowe (...) czy akcje terrorystyczne, bo to co szykowano w Lipsku (...) jest to terroryzm w jednym z najważniejszych krajów Europy, czyli w Niemczech. Myślę, że choćby przypominając te fakty, powiedzieć, że nie ma zagrożenia ze strony Rosji jest błędem. I nawet nie da się powiedzieć, że to zagrożenie jest takie samo, jak rok temu, czy dwa lata temu, bo ono jest niestety większe – powiedział Aleksander Kwaśniewski.
W jego opinii Karol Nawrocki myli się w swojej ocenie, ponieważ zagrożenie ze strony Rosji jest większe. - Jesteśmy o tym informowani przecież przez naszych sojuszników, także amerykańskich. Widzimy także, jak eskaluje wojna na Ukrainie – zwrócił uwagę były prezydent.
Kwaśniewski stwierdził, że najbliższe miesiące będą krytycznym moment z punktu widzenia wojny Rosji z Ukrainą, ponieważ ataki są coraz silniejsze. - Rosjanie używają coraz więcej pocisków balistycznych. Ukraińcy nie mają odpowiedniej ilości pocisków, żeby walczyć z tym – podkreślił.
Rozmowa Jacka Nizinkiewicza z Aleksandrem Kwaśniewskim na rp.pl i YouTubie: