4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 22.11.2018 12:26 Publikacja: 23.11.2018 18:00
Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Plus Minus: Kandydował pan w styczniu 1919 r. z ramienia Polskiej Partii Socjalistycznej do Sejmu Ustawodawczego. ?Co zapamiętał pan z kampanii wyborczej?
Zygmunt Zaremba: Kwaterę główną miałem w Skarżysku, w mieszkaniu starych działaczy miejscowych. Sympatyczny światek gromadki robotniczej, pełen wiary w sprawę robotniczą. Przynieśli mi zerwany gdzieś z płotu afisz endecki, przedstawiający mnie w rosyjskiej kosoworotce, z toporem zamachniętym, by zburzyć krzyż. Na mój uśmiech zareagowali ostrzeżeniem, żeby tego nie lekceważyć, bo to działa nie tylko na kobiety wiejskie, które pójdą do urny wyborczej z wiarą, że bronią krzyża przed zniszczeniem. Nie dodawało mi też otuchy zjawianie się jakichś pomyleńców, niby sympatyków partii, w rodzaju księdza z kościoła narodowego, który zapewniał o poparciu swoim i reprezentowanej przez niego setki wiernych, ale wymagał, żebym wyraźnie zaświadczył o kłamstwie zarzutów, iż PPS walczy z każdą religią Chrystusową.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas