Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
W tym anachronicznym i sztucznym przebraniu, w swojej iście teatralnej kreacji Karl Lagerfeld stał się dla mody tym, czym kiedyś Madonna stała się dla muzyki pop – megagwiazdą (na zdjęciu w 2012 roku podczas otwarcia wystawy swoich zdjęć w Paryżu)
O jego odejściu z domu mody Chanel mówiono od lat, plotkowano o jego ciężkim stanie zdrowia, spekulowano o następcach u sterów słynnej marki. No i stało się. We wtorek 19 lutego Karl „Kaiser" Lagerfeld, najbardziej znany kreator mody na świecie, zmarł w wieku 85 lat na raka trzustki.
Poza licznymi sukcesami na wybiegach na usługach wielu domów mody dokonał czegoś znacznie cenniejszego: stworzył kreację własną. Była to kreacja iście teatralna, wytwór wyobraźni: człowiek od stóp do głów w czerni, we fraczku a la Ludwik XV, w sztywnym weimarskim kołnierzyku pod szyję, rękawiczkach bez palców, na których roiło się od metalowych pierścieni. Siwe włosy zaczesane w ogonek, twarz upudrowana, oczy zasłonięte ciemnymi okularami, bez których publicznie nikt go do niedawna nie widział.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: