Reklama
Rozwiń
Reklama

Robert Mazurek. Trzech wariatów z Aragonii

Pierwsze skojarzenia na hasło „wino hiszpańskie" poproszę! Rioja – bardzo dobrze. Priorat i cava – dobrze, o ile oczywiście Katalonię uznajemy za część Hiszpanii. Sherry – cudownie. Jeszcze kilka nazw szczepów, garść wspomnień z wakacji, i tyle. O Aragonii nikt by nie wspomniał. I słusznie.
Robert Mazurek. Trzech wariatów z Aragonii

Foto: mat.pras.

Bo, owszem, Aragonia ma piękną historię i stolicę. Saragossa bliska jest sercu memu, bo tutejszy Real z Polonią Warszawa ma nie tylko sztamę, ale i zbliżoną historię klubu o pięknych tradycjach oraz marnej współczesności. Reszcie ludzkości Saragossa kojarzyć się może z majestatyczną katedrą składającą się głównie z górujących nad miastem wież. Ma też Aragonia urokliwe miasteczka i góry przedzielane wijącymi się rzeczkami – ma to wszystko, tylko wielkich win nie ma.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama