Reklama

Robert Mazurek: Raj po niemiecku

Skorzystali państwo? Jeśli nie, to proszę się poważnie zastanowić, bo dzisiaj naprawdę delikatesy. Przypomnijmy – Partner Center poprosił pięciu najlepszych polskich sommelierów, by wybrali po jednym świetnym winie, a oni obiecali sprowadzić je do Polski. Żadnych ograniczeń.
Robert Mazurek: Raj po niemiecku

Foto: materiały prasowe

Reklama

I trzech z nich – zmówili się czy co – nie szukało daleko, wystarczyli im niemieckojęzyczni sąsiedzi, bo z Austrią też sąsiadujemy, tylko przez pośrednika. A skoro już nad Dunajem jesteśmy, to oddajmy się w ręce Jurka Kruka, medalisty mistrzostw Polski, jurora i sommeliera, który umyślił sobie, że poda nam pet-nata. Co za dziwo? Ano wino lekko musujące, coś jak włoskie frizante. Kruk pojechał na największe europejskie targi winiarskie Prowein i wrócił z Haraldem Hochem. Mamy w tym pet-nacie i drożdże, i mnóstwo owocu, i słońce na łące, ale przede wszystkim mamy wigor, żywotność, radosny śmiech. To wino krzyczy, by otworzyć kapsel i cieszyć się nim z przyjaciółmi. Nie, to nie jest łobuz, jak włoska Sottoriva, to wino ładnie ułożone, ale wciąż puszcza do nas oko. Wielka przyjemność, hedonka, jak powiedziałby kompozytor Lorenc.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama