Reklama

Tomasz Terlikowski: Lepiej wierzyć w Boga niż w Donalda Trumpa

W polityce i analityce mamy coraz częściej wyznawców i wiernych, a nie wyborców czy komentatorów.
Prezydent USA okazał się niemal bogiem części komentatorów i polityków polskich, a jego najważniejsz

Prezydent USA okazał się niemal bogiem części komentatorów i polityków polskich, a jego najważniejszym prorokiem – Elon Musk.

Foto: REUTERS/Carlos Barria

Przedmiotem wiary w ostatnich czasach stał się głównie Donald Trump i jego ekipa. Prezydent USA okazał się niemal bogiem części komentatorów i polityków polskich, a jego najważniejszym prorokiem – Elon Musk. Część opinii publicznej, a nawet komentatorów, zdaje się wierzyć, że to właśnie ta dwójka (we współpracy z J.D. Vance’em) przyniesie odrodzenie prawicy, religijności i przywróci normalność. Czy ta wiara jest racjonalna, czy ma podstawy – o tym, także na łamach „Plusa Minusa”, pisałem wielokrotnie, więc nie będę już do tematu wracał. Ciekawe jest zresztą także zupełnie co innego, a mianowicie to, że wiara w polityków (w tym przypadku w Trumpa) jak każda inna nie podlega weryfikacji. Jeśli ktoś już uwierzył, że obecny prezydent USA i jego ekipa grają w geopolityczne szachy 5D, to nie może wydarzyć się nic, co by tą wiarą zachwiało.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama