4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 01.11.2015 10:31 Publikacja: 30.10.2015 01:00
Dzięki wstawiennictwu Marka Jurka (z lewej) zostałem posłem w 2001 roku, więc uznałem za słuszne odejście razem z nim w 2007 roku – mówi Artur Zwisza.
Foto: Fotorzepa/Jakub Ostałowski
"Plus Minus": Nie jest panu przykro, że PiS będzie rządziło przez najbliższe cztery lata, a pan utknął na obrzeżach polityki w Ruchu Narodowym?
Artur Zawisza, wiceprezes Ruchu Narodowego, były poseł AWS i PiS: Z pełną świadomością występowałem z PiS w 2007 roku, choć nigdy nie stałem się wrogiem tej partii, jak Kazimierz Marcinkiewicz czy Michał Kamiński. Szanuję Jarosława Kaczyńskiego, na którego głosowałem w II turze wyborów prezydenckich w 2010 roku. Kibicuję PiS w tych sprawach, w których się z nim zgadzam. A jest ich stosunkowo dużo.
To w czym się pan nie zgadza z PiS?
PiS jest stabilną centroprawicą i zarazem siłą radykalną. Z mojego punktu widzenia, osoby o przekonaniach narodowych i konserwatywnych, ta centroprawicowość pozostawia wiele do życzenia. Z kolei radykalizm PiS bywa pusty i skierowany w ślepe uliczki. Tam, gdzie rzeczywiście PiS powinno być radykalne, np. w sprawie polityki unijnej, często wywiesza białą flagę. Jednak dzięki tym proporcjom cieszy się poparciem milionów Polaków. Z mojej strony musi PiS wystarczyć umiarkowana sympatia.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas