Reklama

Czułam, że rozmawiam z geniuszem

Wojtek darował mi taką masę swojego talentu, że wszystko, co mówił, było nadzwyczajne – wspomina Wojciecha Młynarskiego Ewa Bem.
Ewa Bem z różą dla Wojciecha Młynarskiego podczas uroczystości wręczenia mu nagrody Złotego Berła w

Ewa Bem z różą dla Wojciecha Młynarskiego podczas uroczystości wręczenia mu nagrody Złotego Berła w 2008 r.

Foto: TRICOLORS/East News

Opole 1988. Jubileusz dwudziestopięciolecia pracy twórczej Młynarskiego. On na scenie, za chwilę Ewa Bem zaśpiewa, że jej serce to muzyk „improwizujący, co ma własny styl i rytm”. Ale najpierw jubilat: „Chciałbym teraz zapowiedzieć koleżankę, którą darzę szczególnym sentymentem. I ze względu na jej fantastyczny zawsze humor i usposobienie cudowne, i ze względu na gatunek piosenki, jaki uprawia. I dlatego chciałbym ją powitać niekonwencjonalnie. Państwo znacie na pewno takie przedszkolne rymowanki – pani mówiła wierszyk, a dzieci rym. Więc może się zabawimy: Rozkosznie swingujący alt,/ Warszawska Ella Fitzgerald./ Warto być dla niej choćby tłem,/ Szanowni państwo...”. „...Ewa Bem!!!” – woła razem z publicznością Lucjan Kydryński, współprowadzący ten wieczór.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama