Reklama
Rozwiń
Reklama

Joanna Szczepkowska: Nibylandia

Kiedy myślę o stanie, w jakim znajduje się nasze państwo, nie znajduję lepszej nazwy niż Nibylandia.
Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda

Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Nibylandia to wyspa Piotrusia Pana. Wyspa utopijna, w której można latać, pływając, i pływać, latając. Wszyscy zagubieni mogą się tam dostać z pomocą marzeń. Świat Nibylandii jest więc czysty i pogodny, a ja chcę pisać o sprawach raczej ponurych, więc ta wyspa nie powinna przychodzić mi na myśl.

Od razu też przypomina mi się piosenka, która mogłaby być hymnem naszej polskiej Nibylandii. Melodia piosenki jest skomponowana do wiersza Jana Brzechwy „Ryby, żaby i raki”. Można śmiało powiedzieć, że istoty z tego wiersza stworzyły sobie Nibylandię. Zacytuję pierwszą zwrotkę: „Ryby, żaby i raki raz wpadły na pomysł taki, żeby opuścić staw, siąść pod drzewem i zacząć zarabiać śpiewem. No, ale cóż, kiedy ryby śpiewały tylko na niby, żaby na aby-aby, a rak byle jak”. W każdej kolejnej zwrotce wodne stworzenia postanawiają zająć się jakąś robotą, ale nic z tego nie ma, bo wszystko robią na niby. I mosty, i buty, i podkowy.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama