Reklama

Wina Mazurka: A może by rum?

Po skończonej kolacji z winem, wypitym deserze (porto!), wraz z kawą przychodzi chwila na coś mocniejszego. Włosi proponują grappę, Francuzi armaniak, Gruzini czaczę, a my sięgamy po rum.
Afrikanis Rum White Label

Afrikanis Rum White Label

Foto: mat.pras.

Od razu powiedzmy, że rum robią wszędzie na świecie, ale najlepszy jest ten z Karaibów. To czemu dziś nie o nim? Ano przez ostatni miesiąc żyłem niemal wyłącznie mistrzostwami świata w rugby, a że wygrali moi ulubieni Springboks, bo tak nazywa się reprezentację RPA, to postanowiłem to jakoś uczcić. A ponieważ południe Afryki to nie tylko wino, więc padło na rum. Od razu dodam, że stanowi on tam produkcję marginalną, bo jak przystało na winiarski kraj, robią tam przy okazji coraz więcej dobrych brandy, no i – jak przystało na byłą kolonię brytyjską – produkuje się tam znakomite giny. A rum?

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama