Reklama

Jan Maciejewski: Zgięte kolana, nadstawione karki

Człowiek wymyślił miasto, ale już wieś była pomysłem Boga. Dlatego w mieście każde ze świąt trzeba zorganizować. Rozwieszać lampki, zwozić choinki, stawiać jajka wielkości pomników na środku placów.
Jan Maciejewski: Zgięte kolana, nadstawione karki

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Na wieś Wielkanoc czy Boże Narodzenie po prostu przychodzą. Nie trzeba ich aranżować, wystarczy otworzyć przed nimi drzwi. Wpuścić je do środka. Chłód albo ciepło, światło i ciemność właściwe dla tej konkretnej chwili. Momentu, który domaga się tego, by celebrować go bardziej, inaczej niż wszystkie pozostałe. Bo z jeszcze jednego powodu wieś jest właściwszym miejscem do świętowania – tak jak miasto przekonuje człowieka całym sobą o jego samowystarczalności, tak z kolei wieś uczy go wdzięczności. I jest tu surową, chwilami może wręcz okrutną nauczycielką, ale to dlatego, że aby cieszyć się z wszystkiego, samemu nie można uważać się za zbyt wiele. Cnota wdzięczności może urosnąć tylko na glebie nawiezionej pokorą.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama