Reklama

Audrey Diwan: My, kobiety mamy prawo do spełniania swoich marzeń

Restrykcyjne prawo nie zmniejsza liczby zabiegów przerwania ciąży, tylko sprawia że rośnie aborcyjne podziemie – mówi reżyserka „Zdarzyło się”, ekranizacji prozy Annie Ernaux, która otrzymała w tym roku literackiego Nobla. Rozmowa z Audrey Diwan, Reżyserką
Reżyserka „Zdarzyło się” nie zamierzała oceniać ani przyjaciółek, które nie chciały pomóc bohaterce,

Reżyserka „Zdarzyło się” nie zamierzała oceniać ani przyjaciółek, które nie chciały pomóc bohaterce, bo jak pytała jedna z nich: „Co, chcesz za nią iść siedzieć?”, ani chłopaka, który był ojcem dziecka, ani nawet lekarzy

Foto: Rzeczpospolita/Dorota Reksińska

Plus Minus: Jak trafiła pani na książkę Annie Ernaux?

Proza Ernaux towarzyszyła mi od bardzo wczesnej młodości. Naprawdę kocham tę autorkę. Jej książki pomogły mi zbudować mój wewnętrzny świat. Ciekawe, że właśnie tej jednej, wydanej w 2000 r. powieści – „Zdarzyło się” – nie znałam. Polecił mi ją znajomy, gdy sama przeszłam aborcję i czułam potrzebę rozmowy na ten temat z kimś, kto miał podobne doświadczenie. Czytając, przeżyłam szok, bo zdałam sobie sprawę, jakie to szczęście, że moja decyzja o usunięciu ciąży nie była obciążona tym, przez co muszą przechodzić kobiety w krajach, w których jest to nielegalne. I co było też udziałem Francuzek przed rokiem 1975, kiedy aborcja była jeszcze w moim kraju przestępstwem.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama