Reklama
Rozwiń
Reklama

Michał Szułdrzyński: Sojusz z Kijowem jako dopełnienie Unii

W interesie Polski nie jest tworzenie nowej Unii Europejskiej, ale przyjęcie Ukrainy do tej już istniejącej.
Michał Szułdrzyński: Sojusz z Kijowem jako dopełnienie Unii

Foto: Pixabay

To znamienne, że spora część prawicowych komentatorów tak nie znosi Unii Europejskiej, że gdy tylko pojawiły się przecieki, iż brytyjski premier Boris Johnson zaproponował Ukrainie współpracę w nowym formacie: Wielka Brytania, Ukraina, państwa bałtyckie i Polska, nad Wisłą zapanowała niezdrowa ekscytacja.

Z jednej strony zacieśniona współpraca między Londynem, Warszawą i Kijowem to dobry pomysł, bo Brytyjczycy pokazali, że są realnym sojusznikiem Ukrainy. Rozumieją też zobowiązania wynikające z memorandum budapeszteńskiego, w którym USA, Wielka Brytania i Rosja zobowiązały się do pilnowania nienaruszalności terytorialnej Ukrainy w zamian za oddanie broni jądrowej, która pozostała na jej poligonach po upadku Związku Sowieckiego. Londyn jest ważnym członkiem NATO, ale też bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych oraz Australii w ramach porozumienia AUKUS.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama