Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Ostatnie spojrzenie na uciekający dobrobyt. Lokalne marki nie zapewnią Rosjanom prestiżu czy nawet jakości, jaką dawali ich zachodni konkurenci
Amerykanie nałożyliby na nas te sankcje niezależnie od tego, czy przeprowadzilibyśmy specjalną operację wojskową w Ukrainie, czy nie. Związek Radziecki zawsze żył pod sankcjami, a osiągnął kolosalne sukcesy. Więc i my damy sobie radę" – pewność siebie Władimira Putina można by przypisać doskonale opanowanej sztuce kreowania rzeczywistości, której rosyjski przywódca nauczył się jeszcze w szkole KGB. Czyli uznać ją za grę. Jest tylko jedno „ale": na podstawie mającej przynajmniej równie mało wspólnego z rzeczywistością teorii o tym, że Rosjanie i Ukraińcy tworzą jeden naród, rosyjski przywódca uwolnił 24 lutego największą od II wojny światowej ofensywę lądową w Europie. Jest więc całkiem możliwe, że i tym razem wierzy we własne słowa i będzie próbował narzucić Rosji stalinowski, samowystarczalny model gospodarczy, który miałby uchronić kraj przed skutkami bankructwa, jakie wieszczą czołowe agencje ratingowe. W zachodnich mediach pojawia się już więc wizja gigantycznej Korei Północnej przyklejonej do mniej lub bardziej sprzyjających Moskwie Chin.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: