Reklama

Jeremi Zaborowski z Chicago: Żydzi, filmowcy i reptilianie

Ameryka żyje teoriami spiskowymi tym chętniej, im bardziej czuje się rozczarowana swoimi elitami. Czy tylko Ameryka?

Limuzyna prezydenta Kennedy'ego na ulicy Dallas w sekundę po zamachu. Czy naprawdę strzelał tylko Lee Oswald?

Foto: Getty Bettmann Archive/Getty Images

We wtorek 11 września wszystko poszło z planem. Kilka tysięcy Żydów nie stawiło się w pracy w swoich firmach. Agenci rządowi spisali się na piątkę – wszystkie ładunki w wieżach World Trade Center odpalono zgodnie z planem, choć to była karkołomna robota, wymagająca niezwykłej precyzji: jak rozwalić wielkie stalowe konstrukcje, tak aby wszystko wyglądało jak po uderzeniu samolotu?

Nie obyło się bez pomocy właścicieli nieruchomości – ostatecznie, czego nie robi się dla odszkodowania, które miało wynieść jakieś 500 milionów dolarów? Nawet zestrzelenie samolotu nad Pensylwanią poszło jak z płatka: została tylko czarna dziura w ziemi i w zapisach na urządzeniach radarowych, więc można było przystąpić do rozpowszechniania opowieści o bohaterskich pasażerach walczących na pokładzie z terrorystami. Później było trochę nerwówki i gryzienia paznokci wśród neokonów, głównie z Council of Foreign Relations, zebranych w bezpiecznym miejscu i niepewnych, czy wiceprezydent Dick Cheney ogarnie wszystkie szczegóły tak skomplikowanej operacji.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama