CI Games (znane wcześniej jako City Interactive) należy do największych i najbardziej doświadczonych polskich producentów gier. Na koncie ma kilkadziesiąt tytułów, jednak początkowo były to tanie, niezbyt udane produkcje. Dopiero sukces pierwszej części „Sniper: Ghost Warrior" – kilka milionów sprzedanych egzemplarzy – przekonał zarząd firmy do zmiany taktyki. Dzięki temu mogły powstać tak rozbudowane i efektowne produkcje, jak „Lords of the Fallen" czy właśnie „Sniper: Ghost Warrior 3".

Jej bohaterem jest Jonathan North, żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej, który zostaje zrzucony nad Gruzją. Kraj pogrążył się w wojnie domowej i jedynie interwencja może położyć jej kres. Gracz szybko przejmuje kontrolę nad tytułowym snajperem i rusza do akcji. Po drodze otrzymuje do wykonania misje polegające m.in. na ratowaniu zakładników i zabijaniu dowódców wroga.

Zaletą „Sniper: Ghost Warrior 3" jest nowy dla serii otwarty świat, wywołujący skojarzenia z tak cenionymi produkcjami, jak „Far Cry 4". Gracz może swobodnie przemierzać przygotowane tereny tak piechotą, jak i znalezionymi pojazdami, wspinać się, skradać czy korzystać z bardzo przydatnego drona. Przede wszystkim jednak wykonuje robotę snajperską. Po rozpoznaniu wybiera idealny punkt, w którym zaczaja się na wroga, po czym oddaje jeden bądź kilka precyzyjnych strzałów. To nieraz wystarczy, by zaliczyć zadanie.

Oprawa graficzna jest nierówna: wiele miejsc jest pięknych, ale nie brakuje niedopracowanych, z teksturami zbyt niskiej rozdzielczości. Nie najlepiej napisane są „męskie dialogi". Spora ilość błędów psuje zabawę, choć pewnie z czasem usunie je zespół tworzący grę. Wrażenie robi natomiast doskonałe udźwiękowienie. „Sniper: Ghost Warrior 3" nie jest produkcją wybitną, ale spędzimy z nią kilka przyjemnych wieczorów.

„Sniper: Ghost Warrior 3”, CI Games, PC, PS4, Xbox One

PLUS MINUS

Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:

prenumerata.rp.pl/plusminus

tel. 800 12 01 95