Reklama

Zbiorowa depresja w cieniu Akropolu

Grecy już nie śnią o buncie, o postawieniu się Niemcom. Znają swoje miejsce w szeregu.
Kiedyś protesty były wielotysięczne, dziś bierze w nich udział tylko garstka. Na zdjęciu demonstracj

Kiedyś protesty były wielotysięczne, dziś bierze w nich udział tylko garstka. Na zdjęciu demonstracja w Atenach przed hotelem, w którym zebrali się wierzyciele Grecji, przeciwko polityce cięć socjalnych. „Jakże miło jest żyć bez emerytury, pracy, domu” – głosi napis na plakatach.

Foto: AFP, Louisa Gouliamaki

Aleksis Cipras przez dłuższą chwilę musi się zastanowić, zanim odpowie na pytanie: jak w dzisiejszych realiach rozumie swoją misję bycia lewicowym politykiem, skoro i tak musiał co do litery wypełnić surowy program oszczędnościowy napisany pod dyktando Angeli Merkel w Berlinie.

– Wiesz, lewica nie może być tylko od protestów, demonstracji. Musi też pokazać, że potrafi wziąć odpowiedzialność za los ludzi, za poprawę warunków ich życia – odpowiada niepewnie. – W dzisiejszym globalnym świecie nie wystarczy, że zmieni się układ polityczny w jednym kraju, on musi się zmienić przynajmniej w obrębie całej Unii – dodaje, jakby na usprawiedliwienie.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama